Gry

Slender-man to nie Slender

Latem pecetowy świat graczy-miłośników horrorów oszalał na punkcie gry indie – Slender. Napisał ją pewien student w ramach ćwiczeń z silnika Unity. Swoją niezwykłą atmosferą Slender podbił serca graczy na całym świecie, a tytułowy potwór stał się bohaterem setek memów.

Slender to fikcyjna postać, swego rodzaju wyjątkowa legenda miejska. Wyjątkowa dlatego, że nie powstała “samoistnie”, a wykreowało ją forum Something Awful, na którym to został ogłoszony konkurs na przerobienie zwykłych zdjęć tak, żeby pojawiło się na nich coś strasznego, albo niesamowitego – UFO, potwór czy coś podobnego.

Jeden z użytkowników wymyślił wtedy Slendera. Spreparował kilka zwykłych zdjęć (między innymi dzieci na placu zabaw), dodając w tle tajemniczą, smukłą, wysoką postać bez twarzy i z mackami zamiast rąk. Do zdjęcia dopisał odpowiednią legendę – tajemnicza postać miała porywać i mordować dzieci. Zdjęcia i historia tak się spodobały, że Slender stał się żywą, choć od początku do końca z premedytacją zmyśloną urban legend. Oto jedno z pierwszych spreparowanych zdjęć z tajemniczą postacią w tle.

W grze, która podbiła świat miłośników horrorów chodzimy po ciemnym lesie, a naszym zadaniem jest znalezienie 8 kartek. Śledzi nas tytułowy Slender. Jeśli się odwrócimy i zaczniemy na niego patrzeć – zginiemy.

Stąd bierze się niezwykła atmosfera gry. Idąc ciemnym lasem, mając do dyspozycji tylko latarkę wiemy, że ON tam jest – nie gdzieś, ale za naszymi plecami. I że nas ściga.

Tak wygląda gameplay z gry na PC (SPOILER ALERT – film pokazuje całość gry i lokalizację wszystkich kartek).

Sukces Slendera sprawił, że już szykowana jest kolejna część gry – bardziej rozbudowana.

W AppStore i w Google Play pojawiła się pod koniec września aplikacja Slender-Man. Jest to gra, w której opisie możemy przeczytać między innymi:

Experience the game they’re calling “The most scary game of all time”.

Tylko, że… Twórca oryginalnego Slendera stwierdził że nie ma nic wspólnego z tą grą. Slender-man w AppStore i w Google Play to po prostu coś, co w tym biznesie nazywa się knock off – czyli klon oryginału. I bynajmniej nie zbiera dobrych ocen czy przychylnych komentarzy.

Oryginalny Slender nie trafił jeszcze na urządzenia mobilne i nie wiadomo czy i kiedy to zrobi.

Zostaw komentarz

Connect with Facebook

palmtop.pl © copyrights 2000-2012
G-Point.biz