Dla Ciebie

Recenzja HTC Cha Cha

Ten wpis jest 50 z 54 w serii Recenzje

Czy czuje pani cha chę, czy cha chę pani zna? Ja pani wytłumaczę, co znaczy cha cha ta…Tak śpiewał niegdyś Andrzej Rosiewicz. Dziś nucę to ja, przedstawiając Wam smartphone’a stworzonego dla użytkowników Facebooka.

Fakt, przyznaję się bez bicia – sam używam Facebook’a. Jednak nie jestem jednym z tych, którzy spędzają z nim większą część dnia, a to właśnie do takich osób usiłuje trafić HTC z tym symaptycznym telefonem.

Pierwsze wrażenie

Gdy Cha Cha dotarła do mnie byłem mocno zaskoczony. Po pierwsze paczka miała iść do innego redaktora, po drugie sam telefon wydał mi się…brzydki. Mały dotykowy wyświetlacz i klawiatura QWERTY nie podziałały na mnie pociągająco, i sądziłem, że Cha Cha zostanie spisany na straty. Jak się później okazało, nie jest tak źle, jakby mogło się wydawać.

Po ocenie wizualnej przyszedł czas na sprawdzenie jak telefon leży w ręce. Muszę przyznać, że leży całkiem nieźle. W sieci krążą opinie, iż jest on za szeroki, jednak moim zdaniem 6,5 cm to nie katastrofa, a osobiście lubię „czuć” telefon w spodniach. Nie dotykam później co 5 minut kieszeni sprawdzając, czy przypadkiem nie zostawiłem go w pracy lub w domu. Jedyne co może razić, to charakterystyczne wygięcie. Koleżanka z pracy stwierdziła, że Cha Cha w spodniach wygląda dwóznacznie. Cokolwiek miała na myśli… ;)

Przedni panel telefonu wykonany został z aluminium, tył natomiast zbudowano ze znanego już „gumowego plastiku”. Całość przedstawia się niezwykle solidnie. W przypadku pokrywy baterii można rzec, że aż za solidnie – dosyć ciężko się ją ściąga. O ile ja nie miałem z tym problemu, to moja żona nie mogła jej zsunnąć. Cóż, a podobno Cha Cha ma być telefonem dla kobiet…

Wyświetlacz

Jaki jest wyświetlacz, każdy widzi. Mały. Jedynie 2,6-calowy, pracujący w rozdzielczości 480×320 px. Czy to źle? Niekoniecznie.

Doskonale pasuje tutaj stare porzekadło mały, ale śmiały. Ekran błyskawicznie reaguje na dotyk, nie zaobserwowałem żadnych opóźnień. Kolory są żywe, nie zapomniano o technologii multitouch – żyć nie umierać. Są osoby, które w wyświetlaczu Cha Cha dopatrują się tzw „pikselozy” – o ile miała ona miejsce w przypadku Wildfire, o tyle tutaj jej nie zauważyłem. A może po prostu nie chciałem się jej dopatrzyć? Jak dla mnie wyświetlacz jest naprawdę ok.

Ponadto do naszej dyspozycji oddano cztery przyciski nawigacyjne.

Osiągi

Cha Cha nie jest koniem wyścigowym rynku mobilnego, to fakt. Jest to typowy przedstawiciel mid-endowej grupy, czyli nie za słaby, nie za mocny. Procesor Snapdragon MSM7227 Scorpion o mocy 800 MHz dzielnie radzi sobie z najpopularniejszymi aplikacjami i grami. Do tego dochodzi 512 MB RAM’u, więc tragedii nie ma. Telefon działa płynnie, nie zauważymy lagów, jednak muszę przyznać, że raz zawiesił mi się „na amen” – musiałem ratować się wyciągnięciem baterii.

Benchmark Neocore dał wynik 43,1 FPS, z kolei Quadrant nie chciał ze mną współpracować i przedstawić wyników :)

 

System

Cha Cha pracuje na Androidzie 2.3. Jednak najbardziej istotnym elementem oprogramowania jest interfejs Sense 2.1. HTC przyzwyczaiło nas do tego, że ich telefony świetnie się personalizuje – tak też jest w tym przypadku.

Możemy zmieniać Sceny, Tapety, Skórki i Widgety. Każdy z łatwością dopasuje telefon do swoich potrzeb. Maksymalnie możemy utworzyć siedem pulpitów, minimalnie dwa.

Jednak niektórych zaskoczyć może ekran blokady, który został zapożyczony z Sense 3.0. Po wzbudzeniu telefonu ujrzymy pierścień a także ikony telefonu, poczty, wiadomości oraz aparatu. W zależności którą z nich przeciągniemy do wspomnianego pierścienia, uruchomi się żądana aplikacja. Przeciągnięcie samego pierścienia w górę spowoduje oblokowanie ekranu i przekierowani zostaniemy do głównego pulpitu. Całość wygląda bardzo fajnie i nowocześnie, a do tego jest praktyczne. Brawa dla HTC.

SMS i email

Wiadomości tekstowe i maile to bezapelacyjnie konik HTC Cha Cha. Ich tworzenie niezmiernie ułatwia klawiatura QWERTY. Jednak nie jest to jakaś zwykła klawiatura, a bardzo wygodna klawiatura! Moja małżonka używa Nokii C3, którą odziedziczyła po mnie. Dopadała mnie dzika furia, kiedy musiałem pisać na niej sms’y – małe klawisze skutecznie mi w tym przeszkadzały. Cha Cha natomiast zaopatrzona jest w super klawisze, które aż zapraszają do pisania.

Ponadto, przyciski mają przypisane funkcje alernatywne, które wywołujemy po przytrzymaniu odpowiedniego klawisza i przycisku FN.

Czasem przychodzi nam pisać wiadomości w nocy lub przy słabym oświetleniu – bez obaw, klawiatura jest podświetlana dokładnie, i pisanie nie będzie stanowić problemu.

Skrzynka sms’owa też różni się od tej, której znamy z poprzednich wersji Sense – tutaj wiadomości wyświetlane są jako dymki. Moim zdaniem jest to trochę kiczowate, ale niektórym może się to podobać.

Aplikacja odpowiedzialna za skrzynkę mailową jest prosta w obsłudze, i nie powinna nikomu przyspożyć problemów.

GPS

O GPS’ie nie mogę dużo napisać. Cha Cha posiada ten moduł, i działa on należycie.

Aparat

Cha Cha oferuje aparat 5 MPix z autofocusem oraz lampą LED. Z jakością zdjęć bywa różnie.

Przy dobrym oświetleniu możemy liczyć na całkiem dobre zdjęcia

natomiast przy słabszym są one nieostre.

W przypadku wieczornych lub nocnych zdjęć z użyciem lampy, jakość pozostawia wiele do życzenia.

Oczywiście mamy także do dyspozycji kilka efektów jak np sepia czy odcienie szarości.

Z filmami Cha Cha radzi sobie nienajgorzej. Oczywiście nie jest to jakość naszych marzeń, jednak pamiętajmy, że jest to telefon ze średniej półki cenowej, więc nie możemy od niego wymagać zbyt wiele.

Rozrywka i multimedia

Maniacy gier z pewnością będą omijać opisywany smartphone szerokim łukiem. Z prostego powodu – mały wyświetlacz. Płynność gry nie pozostawia wiele do życzenia, jednak rozgrywka na 2,6-calowym ekranie nie należy do najprzyjemniejszych.

Jeśli chodzi o muzykę, w kwestii doznań słuchowych w telefonach HTC wiele się nie zmieniło. Odtwarzacz obsługuje najpopularniejsze formaty, a jakość dźwięku mogłaby być lepsza. Muzyki oczywiście słucha się przyjemnie, jednak czuć, że mogłoby być trochę lepiej. Jeśli znudzi nam się słuchanie utworów z naszej playlisty, zawsze możemy włączyć radio.

Samą muzyką człowiek nie żyje, i czasem chciałby obejrzeć jakiś film. Z  odtwarzaniem video Cha Cha radzi sobie dobrze, pod warunkiem, że nie chcemy otworzyć filmu zakodowanego w DivX. Niestety Cha Cha nie takich nagrań nie obsługuje.

Internet

Nie jest to na pewno telefon stworzony do przeglądania sieci, oczywiście znów kłania nam się tutaj rozmiar ekranu. Nie chcę być źle zrozumiany – strony ładują się szybko a multitouch sprawia, że przegląda się je wygodnie. Sprawą oczywistą jest fakt, że 2,6 cala nie może równać się pod względem komfortu z np. 3,5-calowym wyświetlaczem.

Jednak najistotniejszą opcją tego telefonu jest wsparcie dla Facebook’a, które widać już na pierwszy rzut oka, czyli za sprawą dedykowanego przycisku znajdującego się pod rzędami klawiatury.

Ci, którzy nie wyobrażają sobie życia bez najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie będą zachwyceni.

Dlaczego? Bowiem do naszej dyspozycji oddano kilka widgetów obsługujących FB oraz aplikację obsługującą czat.

 

Zawiedzeni natomiast będą sympatycy Farmville i innych “fejsowych” gier. Cha Cha nie ma specjalnego wsparcia dla facebook’owej rozrywki.

Przejdźmy do największego atutu tego smartphone’a, czyli dedykowanego przycisku “f”. Jak on działa? Już tłumaczę.

Wyobraź sobie, że słuchasz swojego ulubionego utworu, i chciałbyś to nagle obwieścić całemu światu. Nic prostszego! Otwierasz odtwarzacz, klikasz w  magiczny niebieski przycisk i nazwa piosenki pojawia się na Twojej tablicy. Podobnie sprawa wygląda ze zdjęciami. Zrobiłeś świetne ujęcie? Wrzucaj je na fejsa! Po naciśnięciu dedykowanego klawisza  jest gotowe do publikacji na Twoim profilu.

Bateria

1250 mAh mile mnie zaskoczyło. W przypadku namiętnego użytkowania telefonu nie mogłem rozstawać się z ładowarką, bowiem musiałem podłączać telefon do ładowania co 24 – 36 h, jednak gdy tylko z niego dzwoniłem, napisałem kilka sms i czasem wszedłem na Facebook’a energii wystarczyło na 3,5 dnia! Więc jak na smartphone jest to wynik bardzo dobry.

Podsumowanie

Pomimo tego, że Cha Cha nie jest na pewno telefonem moich marzeń, naprawdę mile go wspominam. Jest “lansiarski”, “fejsowy” i ogólnie “sweet”. Te określenia pokazują do kogo jest skierowany. Głównie do młodzieży, która nie wyobraża sobie życie bez jedynego-słusznego-serwisu-społecznościowego”. Jednakże kobiety też nie powinny nim pogardzić. Poważni mężczyźni na pewno nawet na HTC Cha Cha nie spojrzą.

 

Za udostępnienie telefonu do testów dziękujemy Panu Wojciechowi Antosiewiczowi z firmy Inventive Communication.

Dla kogo? Pozycja obowiązkowa dla miłośników Facebook’a
Zalety
  • wsparcie serwisu społecznościowego Facebook
  • przyciągający wzrok design
  • Sense UI
  • system Android 2.3
Wady
  • mały wyświetlacz
  • głośnik
Estetyka
9

9 / 10

8
Wygoda
8

8 / 10

Cena/możliwości
8

8 / 10

Cena rynkowa od 1100 zł

System operacyjny

Android OS 2.3Interfejs HTC Sense 2.1

Zakres

GSM 850, 900, 1800, 1900, WCDMA

Procesor

Qualcomm MSM7227, 800 MHz

Pamięć

512 MB RAM, 512 MB ROM, slot kart micro SD (do 32 GB)

Wyświetlacz

Dotykowy,  pojemnościowy 480 x 320 px (2,6”)

Technologie transmisji danych

Wi-Fi 802.11b/g/n, WAP xHTML, GPRS, EDGE,  Bluetooth 3.0

Multimedia

  • mp3, WAV
  • MP4, 3GP, AVI
  • radio z RDS

Dodatkowe technologie

GPS, multitouch, wejście jack 3,5mm,

Aparat cyfrowy

5,0 MPix z lampą błyskową i autofocusem

Bateria

LiIon 1250 mAh

Wymiary

114 x 65 x 11 mm

Waga

120 g
SeriaRecenzja HTC HD7Recenzja Sony Ericsson Xperia Arc

Komentarze

  1. facebook bez farmville?

  2. Qu pisze:

    Troche dziiwadło ten Android….

  3. Pa Linka pisze:

    mi sie nie podoba.

  4. zly pisze:

    ale wyglada ze bedzie wiecej takich urzadzen, twarzoksiazka nie odpusci, a producenci jada na fali trenduff

  5. Filip pisze:

    Panie Marcinie – “dwuznacznie” piszemy przez “u” nie zas “ó”…..
    op cit : “Cha Cha w spodniach wygląda dwóznacznie”
    troche wstyd…..

  6. jasieK pisze:

    Powiem szczerze że gdy go pierwszy raz zobaczyłem spodobał mi się ale po przeczytaniu tej recenzji trochę się zniechęciłem obecnie używam HTC tautch Pro i chciałem przeskoczyć na coś z androidem oczywiście HTC najlepiej z qwerty i tak sie zastanawiam między cha cha a disire Z bądź też w ostateczności xperia arc proszę o radę który wybrać

  7. Szymon pisze:

    ja bym wybral desire z

  8. P. pisze:

    “Poważni mężczyźni na pewno nawet na HTC Cha Cha nie spojrzą” – chwytliwe hasło tylko niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.
    Skoro jest to nowoczesny, wygodny telefon z mnóstwem możliwości, a do tego długo wytrzymuje na bateria to właśnie poważni mężczyźni mogą się nim zainteresować.
    Dlaczego mieliby się nim nie zainteresować? Bo ma przycisk do facebooka? Może dlatego, że jest biały?
    A może mazanie i stukanie palcem po wielkiej wielkim ekranie jest bardziej męskie niż pisanie na sprzętowej klawiaturze?

    Śmieszy mnie ta niby mądra opinia szczególnie dlatego, że jest puentą artykułu. Chyba miała być fajna.

    P.S. Nie mam tego telefonu.

  9. jaa pisze:

    dziadostwo ten telefon. ciagle sie zawiesza i psuje. masakra. lepszy mniej bajerancki, a porzadny….

  10. zonk69 pisze:

    moze trzeba mu soft podmienic?

  11. zuli007 pisze:

    Snapdragon MSM7227 800 MHz ? Kto coś takiego wymyślił ? Prosze poprawić artykuł ponieważ wprowadza ludzi w błąd! MSM7227 TO NIE SNAPDRAGON! Po drugie MSM7227 to SoC działający na architekturze ARMv6! Snapdragon (posiadający CPU Scorpion) to ARMv7.

    Prawidłowy model procesora to ARM1136EJ-S (ARMv6) – a nie Scorpion.

    Na tym CPU nie można np. odpalić flasha na stronach www.

  12. Anonim pisze:

    Dzięki, dużo dała mi ta recenzja, właśnie chcę taki dostać na Święta.; P

  13. Olaaaa pisze:

    Dzięki za te informacje, bardzo mi pomogły w wyborze telefonu na Święta. ; )

  14. zbyszek pisze:

    Mam i jestem zadowolony jest po prostu inny tylko tyle

  15. azill pisze:

    Słusznie P. ! Moja ocena może być subiektywna, bo mam zamiar kupić ten telefon, ale uważam, że puenta recenzji jest beznadziejna i mija się zupełnie z prawdą.

    Wybrałem ten telefon zamiast SE Xperi NeoV właśnie ze względu na to że ChaCha to telefon zrobiony do używania a nie do bajerowania.

    Na sprzętowej klawiaturze pisze się wygodniej, szybciej, można łatwo pisać jedną ręką. Często piszę smsy oraz maile z telefonu, często mam tylko jedna rękę do pisania albo jestem w drodze. Na dotykowej klawiaturze (mialem htc wildfire 5 mies. i NeoV 3 mies) pisanie było o wiele gorsze dobrze się pisało tylko jak się siedziało na tyłku a nie w trakcie chodzenia czy jazdy, a to wg mnie duże ograniczenie.

    Poza tym guziki do odebrania i zakończenia rozmowy to także dla mnie wielkie plusy. Często musze mieć na sobie rękawiczki co uniemożliwiało odebranie połączenia na dotykowym ekranie.

    Tak więc super prawdziwi mężczyźni proszę bardzo kupujcie sobie telefony bez przycisków, z wielkimi ekranami (które bardziej drenują baterię) jeśli chcecie grać w gry, buszować po necie, oglądać filmy i co tam jeszcze robią prawdziwi faceci.
    Ja z telefonu dzwonie, ludzie dzwonią do mnie i ja z telefonu pisze i chce go używać w każdych warunkach, a nie do zabawy przy biurku. Wybieram funkcjonalność ponad bajery. I chacha mi to daje. Z przycisku f nawet nie będę pewnie korzystał, ale przez niego tłum ‘bystrych’ ludzi ogłosił tego smartphone’a telefonem dla kobiet i dzieciaków. A wg mnie tej fon jest bardziej smart niż 3 razy droższe ‘poważne’ telefony.

  16. bogdan pisze:

    Zgadzam się z opinią wyżej – telefon jest praktyczny, a teraz w wersji czarnej jeszcze bardziej mi się podoba. Kto się chce męczyć na wizualizowanej klawiaturze niech czaczy nie kupuje. mężczyzna

  17. azill pisze:

    Juz czacze mam i mogę się w pełni odwołać do stwierdzenia jakoby telefon dziwnie wyglądał w kieszeni. Koleżance z pracy chyba wszystko się z jednym kojarzy, bo ani przez wymiary ani przez charakterystyczne wykrzywienie telefon w normalnych dżinsach (skrojonych dosyć wąsko nie workowatych) nie wygląda ani troszeczke bardziej dwuznacznie niż jakikolwiek inny smartphone. Na klawiaturze pisze się świetnie. Czasem aż się nie mogę powstrzymać by poprostu nie poklikać po klawiszach ;P polecam, mam go dopiero dzień więc może coś jeszcze wyjść ale po nocy bawienia się tym telefonem odniosłem przyjemniejsze wrażenie niż po neov czy wildfire. Głównie dzięki klawierce. Wszystko się tak łatwo i przyjemnie ustawiało. Pierwszy raz się nie męczyłem przy wpisywaniu hasła do wifi. Jak dla mnie, klawa qwerty sprzętowa – wielki komfort. Na fejsie jeszcze z niego nie byłem, więc fejs to tylko dodatek do świetnego telefonu. Cieszę się że wymieniłem telefon, bo bym się z dotykową klawiaturą męczył niewiadomo jak długo jeszcze.

Zostaw komentarz

Connect with Facebook

palmtop.pl © copyrights 2000-2012
G-Point.biz