Polecamy

Palm Pre: recenzja

Ten wpis jest 36 z 54 w serii Recenzje

Recenzja napisana gościnnie przez Kręconego

Minął rok od wprowadzenia Palm Pre na rynek w Stanach Zjednoczonych. Po udostępnieniu w Europie również jego następcy Palma Pre Plus – przyszedł czas, gdy cena spadła do poziomu, który może zaakceptować wielu użytkowników starszych palmów. Być może Palm Pre zastąpi wcześniej używane palmtopy, a może i odtwarzacze mp3, aparaty fotograficzne oraz odbiorniki GPS? Z taką myślą przystąpiłem do testowania świeżo nabytego Pre.

Wzornictwo i wykonanie

Po otwarciu pudełka rzuca się w oczy dbałość Palma o szczegóły wyróżniające Pre na tle konkurencji. Zarówno słuchawki jak i ładowarka sprawiają wrażenie wyjątkowych. W przypadku ładowarki jest to kształt, w przypadku słuchawek – wmontowanie magnesów, które utrudniają plątanie się kabli. Każdy, kto przez pięć minut rozplątywał kable słuchawek zanim mógł czegoś posłuchać, doceni ten drobiazg.

Sam Pre zaprojektowany jest również bardzo ładnie. W rzeczywistości sprawia lepsze wrażenie niż na zdjęciach. Mnie wydawał się znacznie większy, zanim otworzyłem pudełko. W sumie można go porównać do małej mydelniczki. Taki kształt powoduje, że przyjemnie leży w dłoni, ale już nie można go położyć na stole przed sobą i z nim pracować. Każde dotknięcie ekranu (by np. przewinąć stronę) będzie skutkować przekręceniem czy wręcz obróceniem palma na blacie stołu czy biurka.

Niestety, jakość wykonania nie jest już tak dobra, jak zamysły projektantów. Plastik, z którego wykonano obudowę (a szczególnie tylną klapkę) sprawia wrażenie dość delikatnego, przez co ma się wrażenie, że całość jest produktem średniej jakości. Nie jest ona na szczęście aż tak tandetna jak np. obudowa telefonu Nokia 5200, ale niestety przy jej zdejmowaniu takie wspomnienia mi się nasuwają. Podobnie wygląda (i zachowuje się) wyłącznik, który służy również do blokowania/odblokowywania ekranu. Każde jego naciśnięcie wywołuje wrażenie, że to już ostatni raz, kiedy zadziałał.

Pierwszym moim dodatkowym zakupem była folia na wyświetlacz. Mam nadzieję, że nie jest on taki delikatny, na jaki wygląda, ale na wszelki wypadek od razu nakleiłem ochronę. Bardzo przydatny jest wyłącznik dzwonka umieszczony tuż przy wyłączniku. Nie trzeba szukać nic w menu, po przesunięcie w pozycję „mute” dźwięki telefonu są wyciszone.
Zainstalowana pamięć wewnętrzna 8GB nie jest dziś czymś specjalnie robiącym wrażenie (mam taką kartę w Tungstenie|C, co nawet bez pamięci wewnętrznej Tungstena daje w sumie większą pojemność niż w Pre!). Inżynierowie Palma poszli tutaj niestety drogą wyznaczoną przez Apple’a i nie pomyśleli o gnieździe kart microSDHC. Zapewne Pre Plus z pojemnością 16GB i większą pamięcią operacyjną spełni rosnące oczekiwania klientów, ale tak naprawdę tylko możliwość uzupełnienia pojemności w miarę potrzeb daje moim zdaniem możliwość dopasowania sprzętu do własnych potrzeb.

Zawartość pudełka:

  • telefon
  • bateria
  • kabel USB (ładowanie i przesył danych)
  • ładowarka
  • telefon bez simlocka z klawiaturą QWERTZ
  • słuchawki
  • etui (zamszowe)
  • dokumentacja

Klawiatura

Po latach używania Tungstena|C jestem przyzwyczajony do sprzętowej klawiatury i pisanie na Pre sprawia prawie tyle samo przyjemności co na Tungstenie. Byłem mile zaskoczony, że układ QWERTZ nie stanowi wielkiej bariery w sprawnym posługiwaniu się klawiaturą (bez polskich znaczków).

Bateria

Zdecydowanie najsłabszym elementem zestawu jest bateria. Przyzwyczaiłem się, że używany przeze mnie palm może pracować ponad 4-6 godzin bez przerwy (czytanie ebooków, czy słuchanie mp3). Przyzwyczaiłem się, że dotychczas posiadany telefon komórkowy (dość stara Nokia) ładuję co kilka dni. To spowodowało, że spodziewałem się, że Pre będący połączeniem tych dwóch urządzeń, umożliwi mi mniej więcej to samo – długie funkcjonowanie jako palmtop i rzadkie ładowanie jako komórka. Rzeczywistość jest zdecydowanie inna – na razie baterię muszę ładować codziennie. Zwykle po południu lub wieczorem poziom naładowania spada do ok. 20% co nie rokuje dotrwania do rana.

Wykorzystanie w pierwszych dniach użytkowania jest zapewne dość specyficzne. Sprawdzanie po wielokroć różnych funkcji, testowanie GPSa, słuchanie mp3 (w drodze do pracy), wgrywanie plików, instalowanie uaktualnień czy oprogramowania – to wszystko zapewne wykracza poza standardowe użytkowanie na co dzień. Mam jednak wrażenie, że jeśli po tym okresie bateria będzie wytrzymywać cały dzień (nie myślę tu o całej dobie) intensywnego codziennego użytkowania to będzie dobrze. Palm zresztą zaleca podłączanie Pre do ładowarki w każdym miejscu i czasie kiedy to tylko możliwe. Ma to m.in. służyć lepszej wydajności baterii.

Wyświetlacz

Wyświetlacz sprawia pozytywne wrażenie. Jest czytelny, poprawnie wyświetla kolory. Rozdzielczość ekranu można uznać za standardową (320×480) i pozwalającą na czytanie ebooków czy przeglądanie WWW (choć czytanie ebooków na Tungstenie z ekranem 320×320 też nie jest kłopotliwe). Trudno mi jednak napisać o nim jakieś bardzo pozytywne opinie po tym, jak zobaczyłem ekran w Samungu Wave czy Galaxy S. Porównanie z tymi Samsungami pozostawia zresztą bardzo niewielki margines pochwał dla jakiś innych wyświetlaczy w ogóle.

Połączenia

Wygląda na to, że Pre najlepiej łączy się przez wifi. Raz ustawione połączenie z jakimś routerem jest wznawiane w momencie przebywania w jego zasięgu. Palm zaleca włączenie na stałe wifi jeśli przebywa się często w zasięgu sieci. Pre działa w standardzie 802.11b/g i nie miałem jak na razie kłopotów z żadnym routerem. Bluetooth natomiast pozostawia wiele do życzenia. Nie ma możliwości np. przesyłania plików między telefonami. Połączeń bluetooth ze słuchawkami stereo czy systemem audio w samochodzie nie testowałem. W ostatnim czasie byłem w obrębie dobrego sieci telefonicznej, trudno mi się wypowiadać o czułości samego telefonu. Mam jednak wrażenie, że tam, gdzie moja stara Nokia pokazuje maksymalną moc sygnału, na palmie wyświetlane są ledwie dwie kreski. Może tutaj jest odwrotnie niż w iPhone, telefon przekłamuje w przeciwną stronę informację o sile sygnału. Połączenie w trybie dysku USB działa tak jak się tego można spodziewać. Do gniazda w telefonie pasują nie tylko oryginalne kable Palma.

System operacyjny – WebOS

Nie trzeba czytać instrukcji obsługi aby sprawnie poruszać się w systemie. Wystarczy podstawowa znajomość gestów, którą można uzyskać np. z jakiejś filmowej recenzji z sieci. Otwieranie i zamykanie programów, przełączanie się między działającymi aplikacjami jest proste i wiadomo co jest otwarte i co działa w tle. Niestety, przy większej ilości otwartych programów urządzenie wyraźnie zwalnia, więc chwalona w WebOSie wielozadaniowość nie może być w pełni wykorzystana.

Interfejs systemu prezentuje się przyjemnie i dość ascetycznie. Myślą przewodnią programistów Palma była zapewne prostota i minimalizm w zakresie ustawień, preferencji i konfiguracji. Zadziwiające jest to, że wszystko generalnie działa bez tysięcy ustawień i konfigurowalnych parametrów. Bywa to jednak również denerwujące w przypadku chęci większego dopasowania systemu do własnych upodobań. Przykładowo – na górnym pasku wyświetlana jest informacja o operatorze (lub nazwa otwartego programu), godzina, funkcjonowanie wifi, bluetooth, siła i rodzaj sygnału GSM oraz poziom naładowania baterii. Ja osobiście chętnie bym tam widział np. ikonkę sygnalizującą włączony/namierzony GPS, czy ustawiony alarm/budzik. Niektóre informacje o działaniach w tle (ustawiony alarm, odtwarzacz muzyki, nieprzeczytane SMSy czy nieodebrane połączenia) owszem są wyświetlane, ale na dolnym pasku, który pojawia się w miarę potrzeb. Jeśli nie ma nic z wymienionych powyżej rzeczy do pokazania, pasek znika.

Integrację programów w systemie widać bardzo ładnie na przykładzie wyszukiwania. Wpisywanie z klawiatury szukanej frazy przenosi nas szybko do książki adresowej, a jeśli tam nic pasującego nie znaleziono (na przykład osoby) to do wyszukiwarki internetowej (Google, Google Maps, Wikipedia, Twitter). Brak natomiast uniwersalnego przeszukiwania kalendarza, SMSów czy notatek – tu opcja zawodzi na całej linii. Dostępne są już różnego rodzaju rozszerzenia, ale nie obejmują przeszukiwania kalendarza. WebOS jest wciąż poprawiany i rozbudowywany, na przykład jedno z tegorocznych uaktualnień umożliwiło nagrywanie wideo. Można się więc mieć nadzieję, że i w przyszłości wzrośnie funkcjonalność systemu.

SeriaCzytnik eClicto – recenzjaRecenzja Nokii N900

Komentarze

  1. Kuba pisze:

    Wyglada na to, ze Palm schrzanil robote. Recenzja zdecydowanie mnie nie zacheca do kupna tego telefonu a zwlaszcza to, ze nie wiadomo co bedzie dzialo sie z systemem Web OS i z rozwojem aplikacji dla tego telefonu. To bardzo zniecheca. Dzieki za recenzje – sporo mi wyjasnila i pomogla. Mysle, ze po dlugim czasie z Palmem zmienie telefon na jakiegos Androida.

  2. slawlang pisze:

    Chyba kolega nadinterpretował fakty opisane w recenzji ;)

  3. Andy pisze:

    Używam Pre od 2 miesięcy (wcześniej min Treo) i jestem b. zadowolony z jakości i funkcjonalności. To co może irytować to bateria przy b. intensywnym użytkowaniu (ok. 60 – 80 rozmów tel dziennie, programy użytkowe itp.). Jest już ndość sporo aplikacji które są b. użyteczne, jeśli komuś się nie podoba wbudowane aplikacje typu Tasks czy Memo może zainstalować sobie ich odpowiedniki dobrze znane z PalmOS (ToDo Classic, Classic Note). W obszernej recenzji jest kilka uchybień (jak np. ikona budzika – jak najbardziej się wyświetla w przypadku aktywności). Cała idea webOS opiera się na synchronizacji w chmurach a nie z komputerem, co pewnie jest dość dużym problemem dla firmy DataViz która opracowywała DocumentsToGo, ale przecież istnieje coś takiego jak Google Docs i myślę, że to jest właściwy kierunek. Choć oczywiście i tak pozostaje pytanie co zrobi z Palmem HP? Grzechem byłoby nie wykorzystać tak udanego systemu (łatwość obsługi, wielozadaniowość)

  4. Kręcony pisze:

    Dla mnie edycja dokumentów i czytanie gazet jest ważna stąd iSilo, DocumentsToGo czy WordSmith bardzo mi brakuje. Pisanie, czy poprawianie tekstów w moim przypadku odbywa się zwykle poza zasięgiem wifi a często i 3g (np. w pociągu). Korzystanie z Google Docs jest wtedy niemożliwe. Zniechęciło mnie również to, że w wersji komórkowej (taka otwiera sięw Pre) nie mogłem utworzyć nowego dokumentu (po przełączeniu na wersjękomputerową też mi się to w Palmie nie udało). No i ciągłe łączenie się z siecią przez 3g do pisania to jednak ciągłe wydatki, których można uniknąć pisząc czy czytając off-line. Stąd tandem iSilo czy WordSmith, którego używam na Tungstenie.
    Może DataViz lub iSilo zrobią synchronizację poprzez GoogleDocs?
    Wiem, że to pachnie konserwą, ale ja niestety na chmurę pod tym względem gotów nie jestem :(
    Ciekawe, co będę o moim Pre myślał za rok :)

  5. Adam pisze:

    używam palma pre plus od ok 2 miesięcy, w wersji qwertz, niestety jedynej dostępnej bez simlocka
    dodatm kilka uwag do bardzo dobrej recenzji:
    – w przypadku plus-a (więcej 16 GB pamięci) nie ma problemów że wolno działa, nawet przy otwartych kilkunastu oknach
    - obudowa jest poprawiona, guzik/włącznik również
    - ładowarka touchstone działa bardzo dobrze i wygodnie
    - jak wyłączy się GPS to bateria trzyma bardzo długo tzn nawet 3-4 dni przy średnim używaniu; jak mam włączony GPS to szczególnie w słabym zasięgu albo jak telefon nie widzi nieba – bateria potrafi znikać w oczach – zwykle nie wytrzyma jednego dnia; ważna uwaga – jak włączymy aeroplane mode to tak samo zużywa wtedy baterię (przy włączonym GPS)!
    - bluetooth działa bardzo skutecznie – nie ma problemów ze współpracą ze słuchawką (co w różnych telefonach często występuje)
    - potwierdzam braki w oprogramowaniu (trzeba instalować classic-a i korzystać z programów na PalmOS)
    - brak wyszukiwania w kalendarzu lub polach notatek w kontaktach to niestety wielka porażka…
    - wifi i 3G działa bardzo dobrze
    - telefon bardzo długo się uruchamia po całkowitym wyłączeniu
    - kalendarz jest bardzo prosty, a raczej prymitywny, brakuje mu mnóstwo opcji – na PalmOS istniało wiele różnych świetnych kalendarzy np DateBK; tu nie ma na razie żadnej porządnej opcji
    - klawiatura wymaga przyzwyczajenia
    - bardzo sprawne aktualizowanie programów i robienie kopii zapasowych (wifi/3G)
    - bardzo dobra jakość opcji głośnomówiącej telefonu
    - bardzo prosta i intuicyjna obsługa
    - możliwość głębszej konfiguracji i zmiany preferencji itd – ale wymaga to więcej zabawy i poinstalowania kilku bardziej skomplikowanych programów
    Ogólnie – bardzo dobry sprzęt, webOS daje kolosalne możliwości, ale wymaga jeszcze dopracowania softwarowego

  6. Anonim pisze:

    Niestety, z Palma musiałem przesiąść się na Androida w HTC. Wolę jednak mieć dostęp do wielu aplikacji. Tego Pre mi nie da.

  7. raree pisze:

    No, to dodam pare slow:

    1. telefon – marzenie milosnikow Palma – zabija uzytkownika
    2. calkowicie zmieniony sposob korzystania w porownaniu do Treo,
    3. wyswietlacz rewelacyjny (nie smiem porownywac z Bada, ale nie ma zadnego tel z Bada z pelna klawiatura, wiec niech bada spada:)
    4. bateria (jak pisali koledzy) slaba, choc z touchstone wygodnie sie doladowuje i nie jest to tak uciazliwe (jak ktos siedzi troche przy biurku) – to jest KICHA 1
    5. BT – odwrotnie od poprzednikow – tragedia jakas – nie laczy mi sie ani z Motorola S9, ani z Nokia BH-903, poczytalem na googlu – te same objawy w polaczeniu co Iphone 3gs, albo 4 – musi byc jakis wadliwy chip – KICHA 2
    6. obsluga – intuicyjny i blyskotliwy sposob, trzeba sie przyzwyczaic, ale ok
    7. aktualizacja, backup, synchronicja, app store – wszystko to co pozniej skopiowal Apple, rewelacja, – ale g. – bo w Polsce nie da sie kupic platnych
    8. KICHA 3 – ten telefon jest dla dzieci i delikatych kobiet i to juz nie jest telefon biznesowy – aplikacje Kalendarz, Zadania – to wielka sciema.

    Podsumowujac: duzy wyswietlacz i przegladarke wsadzilbym do starego Treo i bylbym szczesliwy. A teraz, …. to jeszcze palma trzymam bo ma byc webos 2.0 na dniach, ale jak pouzywalem milestone z androidem – to okazala sie nieporownywalna pod wzgledem funkcjonalnosci i dostepnych aplikacji (np. zapis nowego numeru podczas rozmowy)

    Moze bedzie nowy palm – juz HP-owski. Wydaje sie ze palmowi skonczyly sie pieniadze i z super pomyslow wychodzi 5% rynku amerykanskiego. Europe Palm olewa jak zawsze, wiec cudow tutaj raczej nie bedzie.

Zostaw komentarz

Connect with Facebook

palmtop.pl © copyrights 2000-2010
G-Point.biz