Biznes i gospodarka

Krytyczna sytuacja Palma

Palm jest niewątpliwie legendą na rynku mobilnym. Szkoda, że w tych czasach legendy nic i nikt nie oszczędza. Ostatnie dni pokazały, że nadszedł najcięższy czas dla tej sympatycznej firmy, bowiem ich akcje spadły do niemal krytycznej wartości. Sytuacja wydaje się być beznadziejna, i nic nie zapowiada poprawy.

Wiele razy opisywałem (wtedy jeszcze) złą sytuację Palm’a, ba, raz zastanawiałem się, czy uruchomienie strony www AppCatalogu nie jest „ostatnim podrygiem upadającej firmy”, i obawiam się, że miałem trochę racji. A pokazuje to ostatnie notowanie giełdy, gdzie wartość akcji Palm’a spadła o 29,16% i kiedy piszę te słowa można je kupić za 3,97$.

Można się tylko zastanawiać, co spowodowało tak zła kondycję finansową firmy, bo przecież jeśli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Okazuje się bowiem, że ostatni kwartał przyniósł 22 miliony dolarów straty. Dlaczego? Patrząc w przeszłość, największe grzechy to:

  • brak nowych telefonów
  • brak ciekawych aplikacji
  • brak dobrej kampanii reklamowej

Moim zdaniem właśnie to są najważniejsze powody totalnego niepowodzenia na rynku. Te trzy punkty składają się bowiem na brak rozwoju: bez sprzętowych nowości nie przyciągnie się developerów aplikacji, a skoro nie ma czego reklamować, nie ma kampanii. A jak  nie ma kampanii, nie poprawia się świadomość marki – co za tym idzie, chyba tłumaczyć nie muszę.

Pojawiają się głosy, że niska cena akcji skłoni potencjalnych inwestorów do ich masowego kupna. Jednak jak to bywa, jest także druga strona medalu, w tym przypadku, strona ciemniejsza – zawodowi analitycy porównują Palm’a do tonącego statku. Jak przedstawiają się ich prognozy? Mniej więcej tak, iż ludzie, którzy zainwestowali w tę firmę, zaczną się z niej szybko wycofywać, by nie tracić więcej pieniędzy. Niejaki Peter Misek, analityk z Canaccord Adams wszem i wobec wygłasza tezę, że za rok akcje Palma będą warte 0$. Nie ma to jak optymizm…

I w tym miejscu pojawia się kolejny ciekawy scenariusz, mianowicie wykupienie spółki przez konkurencję. We wrześniu zeszłego roku hens pisał o nieoficjalnych podchodach Nokii w stronę Palm’a, a i RIM też nie przeszedł koło twórców webOS obojętnie. Czyżby wszystko układało się w całość?

Miejmy nadzieję, że czarne chmury szybko odlecą z nad głowy tej wciąż żyjącej legendy. Chociaż patrząc na to co się dzieje, czy jest na to szansa?

Komentarze

  1. Kuba pisze:

    Ta druga opcja z kupnem Palm jest ciekawym scenariuszem. Z firmą można kupić też technologie i patenty. Gdyby akcje zbliżyły się do zera to byłby to ciekawy scenariusz….

    Zainwestowali dużo w Palm Pre i web os a nikt nie zadbał, aby przyciągnąć dewelopeów aplikacji…

  2. Ktos_inny pisze:

    hmm BB czy nokia z WebOS – super. Samej firmy nie żałuje za ich niegdysiejsze podejście do klienta (jeszcze za czasów tungstenów).
    Szkoda tylko dobrego systemu.

Zostaw komentarz

Connect with Facebook

palmtop.pl © copyrights 2000-2010
G-Point.biz