Biznes i gospodarka
Apple + iBooks = kolejna patentowa wojna?
Kategoria: Biznes i gospodarka, Programy, Sprzęt .:. 2010-01-28 .:. autor: Marcin Jasoń .:. apple, classics, ebook, Ereader, ibooks, iPad
Już od jakiegoś czasu Apple walczy na patentowym froncie z Nokią. Tymczasem okazuje się, że Nokia może nie być ich ostatnim problemem. Na wczorajszej konferencji oprócz samego iPada mogliśmy ujrzeć m.in. program iBooks, który prawdopodobnie nie do końca został stworzony przed pracowników Jobsa. Bowiem iBooks działa na tej samej zasadzie co aplikacja Classics. A jeżeli przyjrzymy się bliżej…Tak, tak. Podobieństwo jest wręcz uderzające. Sprawa jest o tyle śmieszna, że Classics działa na patencie aplikacji Delicious Library, tyle, że legalnie. Całą sprawę skomentował też Wil Shipley, twórca designu tych dwóch (czy może raczej trzech) aplikacji. Czy wszystko znajdzie swój finał w sądzie? Ciekawe, czy i jakie stanowisko zajmie Steve Jobs. Poniżej możecie porównać wygląd aplikacji Classics i iBooks.
Classics:
iBooks:







Wysyłam...











To już tak trudno zrozumieć że Apple zakupiło licencję od Delicious a wy kombinujecie z niezdrowymi domysłami. Gorzej niż przekupy na targu. Żenada
A jeśli nie znacie zależności które rządzą takimi sprawami to się nie wypowiadajcie.
Dodam tylko że Wil Shipley robi sobie reklamę modnym ostatnio sposobem sensacji i pomówień notabene często umówionych przez obie strony
Witku, ok, ale jak można zakupić licencję od kogoś, kto nie jest jej właścicielem? „Działać na patencie” nie jest równe pojęciu „są posiadaczami licencji i mają prawa do jej sprzedaży” prawda?
Wiesz ja spotkałem się osobiście z takimi machinacjami w tym względzie że byś mi nie uwierzył. Obstawiam że Apple próbuje wywołać trochę szumu i z tym gościem się umówili. Nie raz tak bywało. Być może nigdy nie dowiemy się do końca prawdy bo nagle sprawa ucichnie

Delicious jest właścicielem interfejsu i może nim handlować a to jak są ustawieni z projektantem tego interfejsu, nie wiemy. Dlatego są możliwe różne pola do popisu jeśli chodzi o robienie sensacji
Naprawdę Apple w życiu nie pozwoliło by sobie na kradzież interfejsu jednego z najbardziej znanych interfejsów programu ze świata maków.
Z resztą znam tyle przypadków takich sytuacji że jestem niemal pewny że to wywoływanie sensacji w celu … byle się tylko o tym mówiło.
Na tak ewidentną kradzież może sobie pozwolić pani śpiewająca disco polo w pępkowicach dolych, ale nie firma o kilkudziesięcioletnej tradycji …
Nokia i Apple też są firmami o wieloletniej tradycji, a ostatnio oskarżają się w sądach o kradzieże całej masy patentów. Wielomilionowe odszkodowania z tego tytułu nie są rzadkością w świecie IT.
Ale nie o taką ewidentną pierdołę. Każdy użytkownik maka zna ten interfejs z programu Delicious Library. Trzeba było by być kompletnym idiotą żeby ukraść to rozwiązanie. To nie jest rozwiązanie szeroko użytkowane przez producentów od lat, tymbardziej to oczywiste że upośledzony umysłowo zauważy podobieństwo a Apple przecież upośledzeni nie pracują.
Czy tak trudno to zrozumieć. To trzeba raczej brać na logikę a nie na marketing nokii
Okazuje się że sprawa wygląda jeszcze inaczej. Apple zatrudniło do stworzenia programu iBooks producenta Delicious Library a to że ten pan nie partycypował w ten deal (choć projektował interfejs) to mu teraz żal i jątrzy
apple ukradlo tez nazwe „ipad” za to tez trafia do sadu jak widac potege buduje sia kradziezami a poznie dziala sie legalnie jak to zawsze w biznesie