Społeczność

Czy można jeszcze szpanować iPhonem?

Do niedawna mit iPhona opierano także na tym, że każdy jego posiadacz jest „wyjątkowy”. Telefon od Apple był wyznacznikiem luksusu, prestiżu i znajomości najnowszych technologii.  Zwłaszcza w Polsce. Teraz powoli kończy się chyba era, w której iPhone mógł być kojarzony z luksusem, a ktoś, kto go miał mógł się czuć jak ktoś wyjątkowy.

Jeszcze gdy iPhone nie był dostępny w Polsce niektórzy chętnie szpanowali swoimi „złamanymi” egzemplarzami. Po polskiej premierze już nie bardzo było czym szpanować, ale wciąż było to urządzenie drogie, w opinii wielu nawet zbyt drogie. Mówiło się o tym, że płaci się „za aurę jabłuszka”, a nie za rzeczywiste możliwości, czy jakość. Wciąż, z powodu ceny, przynajmniej w Polsce iPhone był urządzeniem rzadkim. Gdy obserwowałem statystyki sprzedaży telefonu Apple zastanawiałem się kiedy nastąpi moment, w którym z „elitarnego” urządzenia dla wybranych stanie się zwykłym telefonem. Nie można wszak być „wyjątkowym” jeśli ma się dokładnie to samo co miliony dookoła.

Dziś czytam, że w Wielkiej Brytanii telefon od Apple właśnie trafił do tanich supermarketów TESCO. Sieć podpisała umowę z brytyjskim O2 i będzie oferować urządzenia Apple w ramach swojej usługi TESCO Mobile. Od dłuższego czasu iPhona można wrzuć do koszyka w Walmarcie – także bynajmniej nie elitarnym sklepie. W związku z tym w Internecie pojawiają się opinie, że sztandarowy produkt Apple traci prestiż i przestaje być zakupem luksusowym. Cóż, taka jest kolej rzeczy. Ale czy to oznacza zmianę polityki Apple, zgodnie z którą produkty firmy miały być trudno dostępne i dzięki temu przeznaczone tylko dla „elit”? Czyżby miała nastąpić tak potężna zmiana otoczki marketingowej produktów Apple? Być może tak, być może nie. Jeśli coś ma się sprzedawać w milionach egzemplarzy, to nie może być trudno dostępne. A Apple przecież zamierza sprzedawać iPhony w rekordowych ilościach.

Czy uda się jakoś to pogodzić? Marketingowy przekaz: „kup iPhona – będziesz wyjątkowy” z leżącymi na półkach telefonami w Walmarcie, czy nawet ze sprzedawanymi w specjalnych punktach w TESCO iPhonami? Czy publiczność, którą tak łatwo zdobyło Apple nie odwróci się od sztandarowych produktów, jeśli będą one dostępne szerszym masom, także w sklepach jak najmniej kojarzących się z elitarnością? Dotąd Apple świetnie potrafiło pogodzić „elitarność” swoich produktów z rosnącą sprzedażą. Czy pojawienie się w TESCO, a wcześniej w Walmarcie nie będzie już trochę „przegięciem”?

1 2

VN:F [1.9.3_1094]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
Czy można jeszcze szpanować iPhonem?, 10.0 out of 10 based on 1 rating
Dodaj do:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Grono
  • Gwar
  • MySpace
  • OSnews.pl
  • Spis.pl
  • Twitter
  • Wahacz.pl
  • Wykop

Powiązane wpisy

Komentarze

  1. WitekMarcin pisze:

    O qrwa a ja wiele lat temu kupowałem iPody w automacie. Dokładnie takim samym jak kawę czy komdomy jak się chciałem się ….
    Co za sensacja zaraz się sp…. Po prostu iPhona nie kupują już buraki tylko dostrzegli jego potencjał ludzie którzy się na tym znają a robienie z tego sensacji pokazuje jedynie infantylizm autora newsa :D

  2. zire71 pisze:

    chyba własnie teraz „buraki” zaczną kupowac iPhona, razem z proszkiem do prania w Tesco.
    To jest przekaz:
    „wydaje ci sie, że jesteś wyjątkowy bo masz iP? sprzedaj go, bo za chwilę będziesz burakiem”
    ;-)

  3. Prezes Treowników pisze:

    Gdy się skonfrontuję na ulicy z iPhoniarzem, ten szybko chowa swojego „macaka” do kieszeni i wyciągając rękę w stronę Treo650 rzuca:
    - Boże, co to? Pokaż!
    I do dziś markety się za Treo nie brały :)

  4. Starzyński pisze:

    @WitekMarcin

    Jakoś nie mogę się pozbyć wrażenia, że po prostu przekleiłeś tutaj swój komentarz do innego newsa z innego portalu. Czuję się wręcz dotknięty ;)

    Bo mój tekst tutaj chyba zasługuje na osobny komentarz, a nie przeklejanie innych komentarzy z innych portali. Zwłaszcza, że to co tu napisałem sporo różni się, zwłaszcza w wymowie, od tamtego newsa, który (jak mniemam) skomentowałeś wcześniej, bo o 17:35 na innym portalu.

    I mam prośbę: wstawienie „q” zamiast „ku” nie czyni nie-przekleństwa z przekleństwa. Proponuję byś powściągnął swój język i nie rzucał tutaj różnymi literami, co?

  5. Mariusz pisze:

    Ja nie rozumiem autora. Wyglada on na jakiegos zakompleksienca. Ja tez kupilem sobie iPhona 3GS, ale nawet przez moment nie pomyslalem o jakiejs elitarnosci. To poprostu super telefon polaczony z przenosna konsola do gier i netbookiem.
    Jestem z niego zadowolony. Z reszta po niedlugim czasie uzytkowania kupilem zonie i 2.5 letniemu dziecku iPoda touch 8GB. Ma tam ulubine bajki i kilka gier puzlowato literowych.
    Super urzadzenie. I trzeba zaznaczyc jasno, ze to wszyscy producenci staraja sie dorownac iPhonowi, a nie iPhone im :)

    Wczesniej uzywalem telefonow Nokia. Ostatnie to E90 iE66. Niestety porazka. Z obecnej zmiany jestesmy z zona bardzo zadowolenbi. Prawda jest taka, ze te iPhony poprostu spelniaja nasze oczekiwania. Nie potrzebujemy 5mpix aparatu. Potrzebujemy aparatu, zeby wyslac MMSa lub pogladowaego maila ze zdjeciem. Do zdjec wysokiej jakosci sa aparaty fotograficzne, a do filmow kamery.
    Iphone, to bardzo przydatne urzadzenie multimedialne.

    Wszystkim polecam :)

  6. Starzyński pisze:

    @Mariusz

    Zawsze myślałem, że wyglądam raczej na niedogolonego prostaka, ale nie na „zakompleksieńca”.

    Może po prostu nie interesujesz się zupełnie marketingiem firmy i tym co dookoła iPhona Apple stworzyło/próbowało tworzyć. Być może dla Ciebie iPhone jest dobrym produktem i koniec. Reszta – marketingowa otoczka i tym podobne Cię nie interesują. Jednak są chyba tacy, dla których to istotne.

    Tutaj masz na przykład cytat z Rzeczpospolitej, z artykułu dotyczącego polskiej premiery iPhona: „Najbardziej wyczekiwany gadżet lata”, mówi Paweł Zajączkowski – sprzedawca:

    „Wyciągnięcie tego sprzętu na ulicy to sygnał: najnowsze technologie mam w małym palcu, a w moim ręku jest najmodniejszy gadżet świata (…) Chodzi o poczucie przynależności do hermetycznej grupy. To za nie płacą użytkownicy iPhone’a, a nie za funkcje w telefonie.”

    I to się chyba może zacząć zmieniać…

  7. WiateR pisze:

    Jeśli do tego dodamy sukces Motoroli Droid i Palma Pre to mamy po iPhone ;)

  8. WitekMarcin pisze:

    #
    Starzyński
    Po pierwsze na innym forum napisałem podobną myśl ale inny tekst. Nigdy nie korzystam z kopiuj wklej. Jeśli twierdzisz inaczej to udowodnij … Dawno temu byłem aktywnym członkiem tego portalu i przeraziło mnie że jego neutralność względem platform to już przeszłość. Smutne to. A Twój news to niestety też przedruk (ale twoim tekstem) informacji i myśli przemyśleń z innych portali. Wkurzyło mnie że skupiłeś się na tej taniej sensacji o której pieją portale winshitowe. Stąd moja emocjonalna reakcja. A co do spornego wulgaryzmu. Nie zrozumiałeś nawet że to była ironia względem buraków posługujących się taką żenującą pisownią i fetyszyzują się iPhonem z pirackim oprogramowanie :P
    Sam wyraz nawet jak uważasz że jest wulgaryzmem to niech ci tak będzie. Co będzie jak nagle ktoś stwierdzi że „noga” to najobsceniczniejszy wulgaryzm? Tak samo było z kobietą lekkich obyczajów, tyłkiem itd. :D
    Wulgaryzmy są czysto umowne, nie bądźmy dziećmi tudzież moherami :P Mam gdzieś zwyczaje i normy tworzone przez tych którzy nawet nie potrafią współżyć prawidłowo ze społeczeństwem :P

  9. WiateR pisze:

    Przypomina mi to sytuacje na pewnym forum internetowym, gdzie jeden z uzytkownikow zlamal regulamin, po czym napisal do moderatora, ze zrobil to specjalnie aby zwrocic uwage… Naprawde troche pomyslunku zanim zaczniesz obrazac ludzi, ktorzy staraja sie dla ludzi takich jak Ty i spedzaja cale godziny na szukanie i pisanie newsow.

    PS jesli engadget jest ‘winshitowy’ to ja nie wiem co nie jest. ;)

  10. WitekMarcin pisze:

    O jasnowidz się znalazł. Z przykrością stwierdzam że to forum zeszło całkiem na psy. Widzę to niestety po tym kto zaczął się udzielać na forum. Dzieci neostrady rządzą :( Niestety :( Dzieci neostrady, społeczeństwo galerii handlowych. Wiesz przypisywanie komuś intencji według twojego widzi mi się pokazuje jedynie twój ciasny i infantylny umysł.
    Idź do piaskownicy smarkaczu.

  11. lucass pisze:

    Marcin spokojnie…spokojnie…zamiast sie goraczkowac wypij herbatke i zamilknij… ja kiedys probowalem walczyc z atakami na iphona ale dalem sobie spokoj… odkad dostalem w swoje rece ip to juz nie zmienie na nic innego… szpan, nie szpan… w jakich kategoriach rozpatrujecie posiadanie telefonu ? grupa docelowa artykulow to gimnazjalisci ? co to ma wspolnego z technologiami mobilnymi ? i co z tego ze w Tesco bedzie sprzedawany iP ? Polskie Tesco i brytyjskie Tesco to nie to samo jak dla mnie… ja np gupuje gift cardy iTunsa wlasnie w tesco… … produkt traci prestiz? jaki prestiz jak moze go kupic kazdy ? artykul z RP jest z 2008 roku kiedy to iphone nie byl prestizowym ale TRUDNODOSTEPNYM dobrem w PL …. akurat przypadkiem wypowiadam sie w tamtej gazetce to wiem :

    „– Rygorystyczne i zagmatwane zasady kupna czyniły z iPhone’a produkt, który każdy ma albo chciałby mieć – wyjaśnia Łukasz Kułakowski, fan marki Apple.

    Specjaliści od marketingu nazywają to zjawisko regułą niedostępności. Zasada jest prosta – im trudniej coś zdobyć, tym bardziej jest to pożądane.”

    i tyle… zrobiliscie sobie tutaj tarcze strzelecka do iphona , juz kiedys proponowalem… albo przestancie o ip pisac albo go sobie kupcie…

    Marcin ja juz od czasu nowych redaktorow sie na portalu nie udzielam, zdrowiej na tym wychodze, juz nawet newsy czytam wybiorczo tylko Wawrzyna… szkoda …

  12. lucass pisze:

    BTW… elitarnosc Appla to sobie windowsowcy wymyslili …. a to jest po prostu mozliwosc wyboru, juz mi sie nie chce komentowac , bo to artykuly pokroju Faktu czy Super Ekspresu… no ale taka wierszowka jaki autor… czasem powinniscie z tych plew cos przesiac… bo nie ilosc sie liczy a jakosc… takie technonowinki to na onecie mozna poczytac… cheers

  13. Roland Hensoldt pisze:

    “– Rygorystyczne i zagmatwane zasady kupna czyniły z iPhone’a produkt, który każdy ma albo chciałby mieć – wyjaśnia Łukasz Kułakowski, fan marki Apple.

    Specjaliści od marketingu nazywają to zjawisko regułą niedostępności. Zasada jest prosta – im trudniej coś zdobyć, tym bardziej jest to pożądane.”

    Tak to właśnie działa, dokładnie tak. A artykuł jest o tym, że teraz polityka Apple wkracza powoli na nieco inny tor. Zmienia się także przekaz marketingowy poprzez takie działanie. Elitarność niekoniecznie wymyślili windowsowcy, to raczej konsekwencja mechanizmu, który sam zauważyłeś w cytacie dla wymienionej wyżej gazety. Tesco jest identyfikowany jako tani supermarket i taki też w związku z tym zaistniał przekaz marketingowy związany z telefonem iP.

    Sam napisałeś, że ” Rygorystyczne i zagmatwane zasady kupna czyniły z iPhone’a produkt, który każdy ma albo chciałby mieć”

  14. lucass pisze:

    tak bylo przed 2008 w PL gdzie nie bylo go u operatorow :) Tesco jako tani supermarket jest identyfikowany w PL, a w UK to jest potentat, wcale nie najtanszy :) majacy setki sklepow, Tesco Mobile istnieje juz od chyba 2 jak nie wiecej lat jako operator wirtualny sprzedajacy telefony z oferty o2, koleja rzeczy bylo to ze pojawi sie tam iP… artykul a dokladnie ten sam przedruk zostal skrytykowany w chip.pl … powoli robicie z palmtop.pl „Fakt” rynku mobilnego… szkoda… ciekawe jakie sa statystyki odwiedzin portalu, musze sie Wawka zapytac…

  15. lucass pisze:

    to ze w PL ludzia sie wydaje ze Apple jest prestizowy to ich sprawa, w calej zachodniej Europie i US tak nie jest …. pokutuja za PL lata komunizmu i sklepow na kartki…

  16. Starzyński pisze:

    @Lucass

    Hmm… No nie wiem. Na Chip.pl masz „sensacyjnego” piętnasto-zdaniowego newsa pod „sensacyjnym” tytułem „Koniec prestiżu Apple’a, iPhone ląduje w Tesco!”, gdzie możesz przeczytać takie zdania jak:

    „iPhone trafia bowiem do supermarketów Tesco. Niestety, tak pięknego widoku w Polsce nie ujrzymy”

    czy:

    „To musi być cios dla wszystkich wyznawców kultu Apple’a”

    A tu, w tym tekście masz zastanawianie się, czy seria posunięć takich jak właśnie trafienie do Tesco, Walmartu i tym podobnych nie oznacza powolnej zmiany polityki firmy. Zobacz: Apple wchodzi ostro na nowe rynki (Polska, Chiny itd), znajduje coraz to nowe kanały sprzedaży itp. Coś się jednak chyba zmienia, nie? „Trudnodostępność” powoli odchodzi w przeszłość. Choć jak na polskie warunki to iPhone wciąż jest raczej drogim telefonem.

    To co masz tutaj w tym tekście nie tylko nie jest, jak to określasz „przedrukiem”, ale także ma inną wymowę niż „sensacyjny” newsik z Chipa. Piszesz, że robimy sobie tarczę strzelniczą z iPhona… No kurcze, może mam jakiś spaczony ogląd, ale tego nie widzę. Przecież w tym tekście nie ma ani jednego złego słowa o iPhonie. Dla jednych to dobry produkt, dla innych zły, jeszcze inni uważają, że jest za drogi, jeszcze inni są nim zachwyceni – no bywa różnie i każdemu pasuje co innego i myślę, że wszyscy powinni to szanować. Każdy jakoś inaczej korzysta ze sprzętu i dla każdego jest ważne co innego.

    No i wiesz, pozwól nam jednak pisać z polskiej perspektywy. Wiesz, może w USA czy UK jest inaczej, ale ja jednak siedzę w Polsce, obserwuję co się dzieje tutaj i piszę o tym co widzę. A póki co iPhone w Polsce czasami bywa elementem lansu. Nic na to nie poradzę. Tu jest tak a nie inaczej. Oczywiście nie oznacza to, że każdy kto kupił iPhona w Polsce zrobił to dla lansu. Masz pod tym tekstem komentarz Mariusza, który na przykład pisze, że to po prostu dobry produkt. I taka postawa na pewno nie jest jakaś niezwykle rzadka. W końcu jakiś tam (nie roztrząsajmy jaki – każdy ma na ten temat własne zdanie) poziom iPhone jako produkt prezentuje. Jednak są i tacy, którzy kupili ten telefon głównie dlatego, że jest modny, że można się lansować. Naprawdę nic na to nie poradzę, ze tacy też są. Nie podejmuję się stwierdzać ilu takich w Polsce mamy, ale wybacz – mamy.

    I wydaje mi się, że tekst, w którym stawiam pytania co będzie z iPhonem w chwili, gdy dla niektórych przestanie być elementem lansu, bo będzie zwykłym, popularnym telefonem dla mas różni się jednak sporo od chipowskiego newsa o „końcu prestiżu Apple”

  17. olass pisze:

    Otóż to. A mniej nerwów to mniej wrzodów. Życzę wszystkim mniej wrzodów ;) To tylko sprzęt. Nie sprawa życia i śmierci, kwestii bytowych, Ojczyzny, nawet nie polityka – tylko sprzęt. Emocje nawet tu trochę nie pasują :>
    Pozdrawiam. Ooooooooommmmmmmm :)

  18. lucass pisze:

    nigdy nie wiesz czy dzial marketingu Apple nie wyplaca mi pensji i czy przypadkiem nie jestem posiadaczem kilku akcji Appla i licze na wyzsze dywidendy :)

  19. olass pisze:

    Olaboga! Faktycznie ;)

Zostaw komentarz

palmtop.pl © copyrights 2000-2010
G-Point.biz