Polecamy
Recenzja BlackBerry Bold 9000
Kategoria: Polecamy, Sprzęt .:. 2009-11-10 .:. autor: Starzyński .:. BlackBerry, BlackBerry Bold 9000, Recenzje, RIM
Czasem trafia się telefon, z którym łatwo spotkać kogoś sławnego. Podobno Barack Obama się ze swoim nie rozstaje. Madonna przyznała kiedyś w wywiadzie, że ze swoim sypia. Ba, nawet pozwoliła sobie zrobić kilka zdjęć w sypialni z ukochanym telefonem. Ja nie sypiałem z moim egzemplarzem testowym, ale spędziłem z łóżkowym towarzyszem Madonny dwa tygodnie. Chcecie wiedzieć, jak było?
BlackBerry Bold 9000 to jeden z pierwszych smartphonów RIM, który został zaprojektowany nieco inaczej niż poprzednicy . Dotąd kanadyjska firma skupiała się niemal wyłącznie na usłudze BlackBerry polegającej przede wszystkim na obsłudze poczty czy kalendarza. Bold w założeniu miał być nieco inny z bardziej rozbudowanymi funkcjami służącymi rozrywce. Czy może być konkurencją dla HTC Hero czy innych wszechstronnych smartphonów?
Wygląd i budowa
To kawał telefonu. Naprawdę. Duży, ciężki, solidny – oto co przychodzi na myśl przy pierwszym rzucie oka. Jednym Bold może wydawać się ładny innym nie – to rzecz gustu, ale faktem jest chyba to, że nie został pomyślany jako designerski telefon mający rzucać na kolana swoją wyszukaną urodą. To raczej telefon mający sprawiać wrażenie solidnego, niezawodnego narzędzia.

Podobne wrażenie ma sprawiać chyba interfejs. Ikony domyślnie są szare. Wszystko jest przejrzyste, estetyczne, ale nie sposób znaleźć gdziekolwiek choćby ślad jakiejś nutki designerskiego szaleństwa. Bold wygląda jakby był solidny do bólu.
Mimo dość specyficznej budowy wymuszonej umieszczeniem pełnej fizycznej klawiatury QWERTY Bold świetnie leży w dłoni. Dodatkowo jego waga (133 g) sprawia, że nie mamy ani przez moment wrażenia, że trzymamy w ręku coś kruchego. Wręcz przeciwnie. Podobnie jak w przypadku Hero powracają wspomnienia starych, „pancernych” telefonów. Pokrywę baterii wykonano z tworzywa przypominającego skórę, więc możemy się nie obawiać, że wyślizgnie nam się z dłoni.

Zajmujący mniej więcej połowę przedniej części telefonu wyświetlacz jest bardzo dobrej jakości. Żywe kolory, dobra rozdzielczość. Do tego świetnie sprawdza się w różnych warunkach. Pozostaje czytelny nawet w ostrych promieniach słońca, czego nie sposób przecenić. Jak już mówiłem i chętnie powtórzę: solidna rzecz.
Jedyne, co podczas dwutygodniowej znajomości z Boldem nie spodobało mi się w jego budowie to bardzo niefortunne umiejscowienie przycisku służącego do zdejmowania pokrywy baterii. Znajduje się on pośrodku dolnej krawędzi telefonu. Jak się przekonałem nie sposób chyba wymyślić bardziej feralnego miejsca. Nie raz i nie dwa zwyczajnie podnosząc telefon niechcący otwierałem pokrywę baterii. No, ale może to tylko ja gdy podnoszę telefon chwytam go kciukiem za dolną krawędź.

Klawiatura
Pełna fizyczna QWERTY została świetnie zaprojektowana. Przyciski są na tyle blisko siebie, że nie ma problemu, by wcisnąć dwa naraz i jednocześnie na tyle daleko, że nie zrobimy tego niechcący. Same przyciski zostały bardzo dobrze sprofilowane. Są nieco „ścięte” dzięki czemu łatwo można je wyczuć i pisać bezwzrokowo.

W ogóle pisanie na BlackBerry to czysta przyjemność. Pisze się błyskawicznie i niezwykle wygodnie. Mimo przecież niewielkich rozmiarów telefonu klawiatura jest bardzo wygodna i ergonomiczna. Jest to chyba najlepsza QWERTY zamontowana w telefonie z jaką się dotąd spotkałem. Projektantom należą się wielkie brawa – zaprojektowali malutką, zwartą i szalenie wygodną klawiaturę.
Nawet nie trzeba się do niej przyzwyczajać. Moim zdaniem to małe dzieło sztuki – dokładnie przemyślane w najdrobniejszym szczególe.
Interfejs
Z telefonem komunikujemy się przede wszystkim za pomocą trackballa. Znów, podobnie jak w Hero właściwie wszystko możemy zrobić używając tej małej, podświetlanej na biało kuleczki. W menu telefonu sprawdza się ona doskonale – możemy zresztą w ustawieniach zmieniać jej czułość. Nieco więcej zachodu sprawia przeglądanie stron internetowych. Poruszanie kursorem za pomocą trackballa można by było nieco jednak usprawnić. Po kilku minutach „jeżdżenie” kursorem po ekranie staje się jednak troszkę męczące. Choć to i tak o niebo lepsze rozwiązanie niż w wielu innych telefonach.

Jeśli już jesteśmy przy surfowaniu po Internecie nie sposób nie wspomnieć o tym, że kształt wyświetlacza (szerszy niż wyższy) sprawia, że strony ogląda się wygodnie. Nie ma często spotykanego w innych telefonach problemu z „przewijaniem w bok” stron, które nie mają swoich mobilnych wersji.
Brak szaleństwa w projektach ikonek w menu sprawia, że interfejs na najwyższych poziomach menu jest bardzo przejrzysty. Od razu wiadomo o co chodzi i co do czego służy. Głębsze poziomy zaprojektowano bardzo ascetycznie. Trochę nawet za bardzo. Ikony stworzono jedynie dla poziomu głównego menu, warstwy głębsze reprezentowane są już przez nazwy, opisy itp . Wydaje się, że w tym elemencie kanadyjscy projektanci okazują się chyba trochę zbyt konserwatywni. Dłuuugie listy opcji bez jakichkolwiek ikon sprawiają, że autentycznie można się w mrowiu możliwości zagubić. Czytelne ikony takie jak w menu głównym byłyby chyba trochę bardziej przejrzyste. Tutaj kolejny minus, ale umówmy się, że korzystając z telefonu nie spędzamy jednak większości czasu w zaawansowanych ustawieniach.







Wysyłam...











Za estetykę dałabym mu przynajmniej 9 – moim zdaniem to naprawdę bardzo ładny telefon jest! Przemawiają do mnie również oszczędne ikony przywodzące na myśl me pierwsze wzruszająco wręcz proste telefony!
Tylko się trochę w kieszeń nie mieści
A co to za recenzja? Nawet słowa o jakości muzyki oraz prędkości odtwarzanych filmów. Potwierdzam wyświetlacz jest super zwłaszcza nasycenie kolorów oraz kontrast. Znacznie lepszy niż np. HTC HD o HD2 już niewspominając. Dzwięk z wbudowanych głośników oraz obsługa polifoni to wielki plus telefonu. Szybki procesor radzi sobie z filmami wyśmienicie i co ciekawe niezależnie czy jest to AVI czy MPG4. Do niedawna nie miałem do czynienia z tą marką. Przyznam, że podchodziłem do niej dość sceptycznie, ale to jest naprawdę dobry telefon i nie wiem czemu jest popularny tylko w biznesie w naszym kraju.
Pozdrawiam
Hmmm, przeczytałem, ale… zdania co do 9000-ki nie mam nadal;)
Co do BB ogólnie: może nie 2 tyg. ale trzymałem już parę razy służbowego BB 8900 młodszego braciaka. Naprawdę miło się z nim obcuje. Dla zabawy otworzyłem stronę N-K… wszystko czytelne jak w PC-cie! I nie trzeba było do tego żadnej Opery:) Grafika wprawdzie nie odpala się „hop-siup”, ale… gdzie mi się spieszy po 40-tce;) No i ten błyskawiczny dostęp do RIM-poczty. Rewelka w porównaniu z moimi kilkoma kontami odpalanymi w treo… po gprs’ie:)
Kończąc… Z BB w ręku człowiek naprawdę jest mobilny!
Czy wszystkie BB muszą mieć tak beznadziejne aparaty cyfrowe? 2 MP? Bez przesady.
Niestety… Rzeczywiście nie jest to najlepszy aparat, z jakim miałam styczność. Inna sprawa, że aparat nie jest mi akurat jakoś niezbędnie do szczęścia potrzebny i Blackberry mi się zwyczajnie podoba – bez szału, ale bardzo sympatyczny telefon. Krótko miałam przyjemność (użyczono mi), ale jakoś mi do serca przemówił. Lubię go
No, ale wiadomo, racjonalnymi argumenty się do kobiety nijak nie przemówi