Społeczność

iPhonem można załatwić niedźwiedzia, ale Apple w to nie wierzy…

Czasem iPhone może uratować życie. Tak jak uratował życie pewnej kobiecie  – Kris Rowley, która zajmuje się bezpieczeństwem informacji stanu Vermont (CISO). Walczyła ona z niedźwiedziem za pomocą swojego iPhona i udało jej się wygrać.

Kris Rowley spacerowała sobie bo górach i nagle zauważyła zbliżającego się do niej niedźwiedzia. W panice przeszukała kieszenie poszukując jakiejkolwiek broni, lub czegoś co mogłoby odwrócić uwagę zwierzęcia. Niedźwiedź nie był misiem Yogi ani Kubusiem Puchatkiem, a Rowley nie miała przy sobie ani piknikowego kosza ani garnuszka miodu.

W kieszeni znalazła tylko swojego iPhona i niewiele myśląc rzuciła nim w zwierzę a sama rzuciła się do ucieczki. Dzięki rozproszeniu niedźwiedzia, który chwilowo swą złość skupił na iPhonie, kobieta zyskała kilka bezcennych sekund i udało jej się uciec.

Teraz sprawa zaczyna się robić jeszcze bardziej interesująca. Po kilku dniach uzbroiwszy się w kij bejsbolowy odważna Rowley wróciła na miejsce zdarzenia, żeby odszukać swojego iPhona. Okazało się, że wciąż tam leży. Tyle tylko, że zniszczony przez niedźwiedzia.

Kris Rowley pomyślała, że całe to zdarzenie może być darmową reklamą dla Apple, zatem poszła do sklepu i opowiedziała swoją historię sprzedawcy. Nie uwierzył. Rowley nie dostała darmowego iPhona ani nawet rabatu, a Apple straciło szansę na darmową reklamę i poprawienie swojego wizerunku.

Komentarze

  1. olass pisze:

    Ha, już to widzę! „Tylko zwierzęta nie chcą iPhona! Nie bądź zwierzęciem” ;>

  2. WiateR pisze:

    Ten niedźwiedź chciał sprawdzić tylko jak się obsługuje urządzenie więcej niż jednym pazurem ;)

  3. PATYK pisze:

    Nie opanował gestów i sie wnerwił miś

Zostaw komentarz

Connect with Facebook

palmtop.pl © copyrights 2000-2010
G-Point.biz