Społeczność
Rekordy, rekordy… i naprawdę szalone liczby. Tylko po co?
Kategoria: Społeczność .:. 2009-09-23 .:. autor: Starzyński .:. iphone 3gs, rekord, smsRaz na jakiś trafiają się ludzie, którzy postanawiają zrobić coś naprawdę dziwnego. Jeden z takich delikwentów zdecydował, że pobije rekord wysłanych SMSów w ciągu jednego miesiąca. Jak postanowił tak zrobił. Co z tego wynikło? Czyste szaleństwo.
Za pomocą swojego iPhona 3GS wysłał w ciągu 30 dni 662 258 SMSów i dostał szczegółowy rachunek (zapewne musiał go specjalnie zamówić) od operatora AT&T liczący (teraz naprawdę będzie czyste szaleństwo) 12 000 stron. Nie, nie ma tu błędu, dobrze policzyliście zera. Jestem ciekaw ile to jest metrów kwadratowych amazońskiej dżungli, bo że wiele drzew musiało odpowiedzieć za ekstrawagancję rekordzisty jestem pewien. I ciekawe ile środków uspokajających musiał brać człowiek z AT&T stojący przy drukarce.
Tylko czy to w ogóle możliwe? Czy rekordzista dokonał tego sam? Przecież to oznacza, że wysyłał ponad 22 000 SMSów dziennie. Gratulować takiemu czy wzruszyć ramionami? A może znacząco postukać się w czoło? Jak sądzicie? Tyle energii, czasu, pieniędzy i zachodu…
Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda rachunek na 12 000 stron, to zapraszam do obejrzenia filmiku.







Wysyłam...











No normalnie idiotyzm.
No i pewnie w tym AT$T go sklęli jaksiemasz.
Niezły zapas makulatury nie ma co
Załóżmy, że masz 100 osób na liście kontaktów. Piszesz krótkiego smsa i wysyłasz do wszystkich. tak to się robi
He, ciekawe co na taki wyczyn powiedzial by nasz rodzimy operator, który daje w abonamencie darmowe sms’y?
Ćwok. To nawet nie jest fantazja, to brak mózgu.
A co na to osoby, które otrzymywały od niego cały czas SMS’y?