Społeczność

Rekordy, rekordy… i naprawdę szalone liczby. Tylko po co?

Raz na jakiś trafiają się ludzie, którzy postanawiają zrobić coś naprawdę dziwnego. Jeden z takich delikwentów zdecydował, że pobije rekord wysłanych SMSów w ciągu jednego miesiąca. Jak postanowił tak zrobił. Co z tego wynikło? Czyste szaleństwo.

Za pomocą swojego iPhona 3GS wysłał w ciągu 30 dni  662 258 SMSów i dostał szczegółowy rachunek (zapewne musiał go specjalnie zamówić) od operatora  AT&T liczący (teraz naprawdę będzie czyste szaleństwo) 12 000 stron. Nie, nie ma tu błędu, dobrze policzyliście zera. Jestem ciekaw ile to jest metrów kwadratowych amazońskiej dżungli, bo że wiele drzew musiało odpowiedzieć za ekstrawagancję rekordzisty jestem pewien. I ciekawe ile środków uspokajających musiał brać człowiek z AT&T stojący przy drukarce.

Tylko czy to w ogóle możliwe? Czy rekordzista dokonał tego sam? Przecież  to oznacza, że wysyłał ponad 22 000 SMSów dziennie. Gratulować takiemu czy wzruszyć ramionami? A może znacząco postukać się w czoło? Jak sądzicie? Tyle energii, czasu, pieniędzy i zachodu…

Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda rachunek na 12 000 stron, to zapraszam do obejrzenia filmiku.

Komentarze

  1. q pisze:

    No normalnie idiotyzm.

  2. Wacek pisze:

    No i pewnie w tym AT$T go sklęli jaksiemasz.

  3. dodo pisze:

    Niezły zapas makulatury nie ma co

  4. matematyk pisze:

    Załóżmy, że masz 100 osób na liście kontaktów. Piszesz krótkiego smsa i wysyłasz do wszystkich. tak to się robi

  5. Pali pisze:

    He, ciekawe co na taki wyczyn powiedzial by nasz rodzimy operator, który daje w abonamencie darmowe sms’y?

  6. PATYK pisze:

    Ćwok. To nawet nie jest fantazja, to brak mózgu.

  7. WiateR pisze:

    A co na to osoby, które otrzymywały od niego cały czas SMS’y?

Zostaw komentarz

Connect with Facebook

palmtop.pl © copyrights 2000-2010
G-Point.biz