Polecamy
Recenzja HTC Hero
Kategoria: Polecamy, Sprzęt .:. 2009-09-11 .:. autor: Starzyński .:. htc, HTC Hero, RecenzjeZaraz po premierze HTC Hero miałem wrażenie, że Internet oszalał. Wszyscy (albo prawie wszyscy) zachwycali się nowym interfejsem HTC Sense. Redaktor Hens po tym jak poszedł na konferencję Play skomentował Hero słowami: „No nie wiem stary, to jest coś zupełnie innego, ten interfejs.” Zabrzmiało to na tyle intrygująco, że gdy tylko redakcja dostała model do testów, to zgłosiłem się po niego. Bawiłem się nim przez niewiele ponad tydzień. Trochę krótka ta przygoda z bohaterem, ale robiłem wiele, by była intensywna.
Pierwsze wrażenia
Pierwsze co rzuca się w oczy to kształt. Hero jest „złamany” u dołu co sprawia, że trochę przypomina słuchawkę. Zaraz po wyjęciu z pudełka zważyłem go w dłoni. Jedno można śmiało powiedzieć: jest solidny, a jego waga jest idealna. Nie jest za ciężki, ale nie jest też za lekki – nie robi wrażenia kruchego. Wręcz przeciwnie. Gdyby nie wielki ekran, który pewnie super-wytrzymały nie jest pomyślałbym, że oto wróciła kultowa Nokia, którą można było otwierać piwo. Od lat nie miałem w rękach telefonu, który całym sobą mówiłby: „możesz mnie upuścić i pewnie nic się nie stanie”. Zwłaszcza, że to załamanie na dole przy upadku pewnie ochroni ekran. Miałem wrażenie, że oto trzymam w ręku nowoczesny telefon, który ma zalety starych, pancernych urządzeń sprzed lat.

Wrażenie to nieco zepsuła pokrywa baterii. Gdy tylko ją zdjąłem zacząłem się bać, że pęknie. Chyba wykonano ją z troszkę zbyt cienkiego plastiku. Póki jest na swoim miejscu sprawia solidne wrażenie, jednak przy zmianie baterii, czy karty SIM, lub micro SD strzeżcie się – wydaje mi się że bardzo łatwo ją złamać…
No i kolor, nie sposób o tym nie wspomnieć. Hero jest biały jak śnieg. Podobnie jego słuchawki i inne akcesoria. Kolorem Bohater spośród innych smartphonów wyróżnia się zdecydowanie. Czy to dobrze, czy źle? Każdy inaczej odpowie sobie na to pytanie.
Zwraca uwagę spora liczba przycisków fizycznych jak na telefon obsługiwany przez ekran dotykowy. W Hero mamy ich aż 6 a do tego magiczną kulkę o której napiszę więcej przy okazji interfejsu. Właściwie to można ją śmiało uznać za siódmy fizyczny przycisk, bo używa się jej jak trochę jak scrolla w myszce – da się ją wciskać.
Ekran superbohatera
Tu zaczyna się wspomniana przez Hensa „inność”. Nie wiem jak spece z HTC to robią, ale co wezmę do ręki ich telefon to jestem zachwycony ekranem. I za każdym razem jest coraz lepszy. Ten w Hero został wykonany w technologii LCD-TFT i jego specyfikacja nie powala na kolana. Ale jak on wygląda! Jest niezwykle jasny do tego bardzo wyraźny i ma doskonały kontrast. Jest to chyba na razie najlepszy wyświetlacz jaki widziałem w komórce. Do tego spory, bo 3,2 cala przekątnej to nie byle co.
Wyświetlacz niemal doskonale reaguje na dotyk i właściwie wszystko da się załatwić kciukiem nie używając rysika. Zresztą rysika w zestawie nie ma, bo jest zupełnie niepotrzebny. Przez cały czas intensywnego używania nie miałem kłopotów z trafianiem w ikony. Do tego ekran obsługuje multitouch co sprawia, że korzystanie z niego jest jeszcze wygodniejsze.
Wyświetlacz jest typu oleofibic – czyli po prostu boi się tłuszczu. Ma to sprawiać, że łatwiej się go czyści z „odcisków palców” niż inne. Czy to działa? No cóż, trochę działa trochę nie. Na pewno jakaś poprawa w porównaniu z innymi ekranami dotykowymi jest, ale do doskonałości jeszcze daleko.
Generalnie o ekranie w Hero można właściwie pisać w samych superlatywach. Wyraźny, jasny, wygodny, duży i łatwy w czyszczeniu. Czegóż więcej chcieć?
Interfejs – nie ma takich sześcianów
Siedem. Tyle pulpitów oferuje nam HTC Hero. Nie ma takich sześcianów. Pulpity przełączamy kręcąc magiczną szarą kulką znajdującą się na obudowie. Siedem pulpitów to naprawdę dużo, zwłaszcza, że na każdym możemy umieścić co tylko chcemy, bo właściwie cały interfejs zorganizowano w formie widżetów. Wyobrażacie sobie obsługę właściwie całego telefonu tylko z poziomu pulpitu? W Hero to możliwe. Jedyny problem polega na tym, że jeśli przechodząc do ekranu nr 7 chcemy wrócić do nr 1, to musimy się porządnie namachać palcem. Ekrany nie tworzą zamkniętego koła i żeby z siódemki przejść do jedynki musimy po kolei przejść przez wszystkie. Nie jest to na pewno najlepsze rozwiązanie. Sprawę można sobie ułatwić używając fizycznego przycisku HOME, który przenosi nas automatycznie do ekranu numer 4.
Myślicie, że 7 pulpitów to dużo? Ja też tak myślałem dopóki nie zorientowałem się, że HTC poszło na całość i pozwoliło nam stworzyć i zapisać sześć zestawów wirtualnych pulpitów oraz łatwo i przyjemnie je zmieniać. Jeśli pomnożymy sześć razy siedem otrzymamy czterdzieści dwa. Tyle właśnie różnych wypełnionych widżetami pulpitów możemy mieć w HTC Hero. Ktoś da więcej?
Pomysł jest ciekawy bo pozwala nam na na przykład ustawienie zestawu pulpitów do pracy i do rozrywki i zmienianie ich zależnie od sytuacji.
Owszem 42 pulpity to może być trochę za dużo, ale nigdzie nie jest napisane, że musimy ze wszystkich korzystać. Ja ustawiłem sobie 14, ale tak naprawdę potrzebne mi było nie więcej niż 10. Miła za to jest świadomość, że można sobie ustawić ponad 40 pulpitów.
Czterdzieści pulpitów to naprawdę dużo. Interfejs Sense pomaga nam nimi zarządzać. Możemy definiować w jakich godzinach jesteśmy w pracy: wtedy HTC Hero będzie wyświetlać dla nas wachlarz pulpitów z narzędziami biznesowymi, które sami zdefiniujemy. W weekendy możemy zaprogramować zestaw do wycieczek „za miasto” – możliwości wydają się być nieskończone.
Na każdym pulpicie czy dowolnym „głębiej położonym” ekranie możemy wywołać coś w rodzaju menu kontekstowego za pomocą fizycznego przycisku. Rozwiązanie niby wygodne, ale jednak przy telefonie obsługiwanym przez dotykowy ekran łatwo zapomnieć o tym jednym fizycznym przycisku. Pamiętam jak uporczywie szukałem gdzieś opcji kasowania kontaktu i zżymałem się na Hero, że nie mogę jej znaleźć. Dopiero po chwili przypomniałem sobie o menu kontekstowym wywoływanym za pomocą fizycznego przycisku. Jak widać nie wszystko w Hero jest takie łatwe i proste – jednak interfejs wymaga przyzwyczajenia.

Klawiatura w Hero jest taka sama jak w Magic. Czyli mamy kilka różnych rodzajów od pełnego QWERTY po klawiaturę alfanumeryczną. Nie ma najmniejszych kłopotów z trafianiem w przyciski i za literówki w SMSach czy mailach możemy winić tylko siebie. Chyba, że używamy słownika T9, który podpowiada nam słowa. Wtedy może dojść do nieciekawych sytuacji. T9 daje nam trzy podpowiedzi oznaczone kolorami – zielonym, pomarańczowym i szarym. Słowa oznaczone na zielono są według słownika najbardziej prawdopodobne, a na szaro najmniej. Szkopuł w tym, że system potrafi sam nam podmienić słowo o które nam chodzi na to, które oznaczył na zielono. T9 jest wygodne w użyciu, ale jeśli już coś za jego pomocą napiszemy trzeba to kontrolnie przeczytać.
Widżetów jakie przygotował nam HTC do umieszczania na 42 pulpitach jest sporo. Wierzcie mi – będzie co umieszczać. Nie ma sensu opisywać tu wszystkich, większość jest dobra i funkcjonalna. Twitteromaniaków na pewno ucieszy wiadomość, że jest wśród nich Peep – twitterowy klient, który działa dość sprawnie.
Bardzo rozczarował mnie tylko kalkulator. W tak wszechstronnym telefonie jak Hero spodziewałem się czegoś więcej niż tylko czterech podstawowych działań dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia. Brakuje procentów, pierwiastków, o bardziej skomplikowanych działaniach nawet nie wspomnę. Chociaż nie – wspomnę, bo pamiętam, że w budżetowym LG Cookie w kalkulatorze były nie tylko procenty i pierwiastki, ale także potęgowanie, nawiasy czy liczenie funkcji sinus, cosinus itp. A Cookie to przecież tani telefon o przeznaczeniu raczej niebiznesowym.
Zakładka People została wykonana dość podobnie jak w poprzednich wersjach interfejsu. Jest bardzo bogata. Do kontaktu możemy dodać nie tylko numer telefonu czy maila, ale także konta na serwisach społecznościowych takich jak Facebook czy Twitter, adresy i tym podobne. Jeśli zależy nam na dobrym zarządzaniu kontaktami to Hero sprawdzi się tu doskonale.
Interfejs Sense sprawia, że telefon Hero cały czas żyje w Internecie, i jak podkreślali przedstawiciele firm HTC i Play, nie ma sensu używać Hero bez Internetu. Wszystkie dane od pogody po statusy w serwisach społecznościowych naszych znajomych są aktualizowane. Także dane są pobierane na podstawie GPS lub stacji bazowych GSM.







Wysyłam...











Aparat w zadnym htc nie robi dobrych zdjec. Przydalo by sie cos o samym systemie. A kalkulator nie zmienia sie na „naukowy po zmianie orjentacji ekranu” tak jak w pozostalych htc???
I ten biały kolor…
Spoko recka. Hero dobry jest
Co do kalkulatora to sciagasz sobie z markety i masz naukowy,a tak wogole to hero jest super!!!
Właśnie nabyłem ten tel i powiem, że jak na razie jest bardzo dobrze. Jeśli chodzi o kalkulator, to wciskamy Menu w otwartym kalkulatorze i zmieniamy panel na zaawansowany i mamy dodatkowe funkcje log i inne…
Też kupiłem hero i tez jestem zadowolony.
plusy to ekran i interfejs sense. Wyswietlacz ejst swietnej jakości i dobrze reaguje i wyczuwa dotyk. A sense jest przejrzysty. Jedyna jego wada jest to, ze aby w pelni z niego korzystać trzeba łączyć sie z netem.
[...] z wyglądu jest bardzo podobny do testowanego już przez nas Hero. Podobny kształt obudowy, ze “złamaniem” u dołu, podobne rozmiary i nawet podobna [...]
[...] na przełomie kwietnia i maja. Tak się jednak nie stanie. Użytkownicy sieci Play i telefonu HTC Hero (recenzja) muszą uzbroić się w [...]
[...] otrzymali posiadacze tego urządzenia to ten sam system za to z dodatkiem nakładki Sense znanej z Hero. Google obiecało ujednolicić rynek – programiści byli bardzo zniesmaczeni faktem [...]
[...] klientom ciekawsze telefony z systemem Android OS. Recenzowaliśmy dla was klika z nich: HTC Hero (recenzja), HTC Legend [...]
[...] prawdziwe cudo w postaci HTC Desire, który jest kolejną ciekawą pozycją od HTC po modelach Hero i Legend. Już teraz mogę Was zapewnić, że Desire na pewno nas nie [...]