Bez kategorii

162 funty za milczenie

Urządzenia elektroniczne bywają zawodne. Zawieszają się, wyłączają, nie działają tak jak powinny. Niewłaściwie użytkowane przegrzewają się i potrafią się spalić. Co jakiś czas słychać o takich przypadkach. Inne wybuchają. Dwie takie sprawy właśnie ujrzały światło dzienne. Obie dotyczą gadżetów produkcji Apple.

iPod Touch należący do nastolatki z Liverpoolu spalił się i wybuchł na oczach jej i jej ojca. Urządzenie z początku zaczęło syczeć, potem stało się gorące. Wówczas angielska rodzina postanowiła wyrzucić je za drzwi. Dobrze zrobili, bo wkrótce iPod zaczął dymić i wybuchł. Ojciec pechowej nastolatki twierdzi, że kawałki gadżetu latały nawet na wysokości trzech metrów.

W Holandii znalazł się jeden pechowy użytkownik, któremu iPhone spłonął w samochodzie. Właściciela nie było wówczas w aucie, gdy wrócił dostrzegł, że wnętrze wypełnione jest dymem, a telefon spłonął razem z kawałkiem siedzenia pasażera.

W obu tych przypadkach Apple nie wzięło na siebie odpowiedzialności. Jest to dość zrozumiałe, bowiem urządzenia elektroniczne wystawione na działanie wysokich temperatur (jak na przykład zostawione w samochodzie w upalny dzień) mogą się nagrzewać, a nawet spalić.

Najbardziej interesujący jest fakt, że nastolatce z Liverpoolu zaproponowano rekompensatę w wysokości 162 funtów w zamian za podpisanie oświadczenia o całkowitym milczeniu w tej sprawie. Wydaje się, że pracownicy Apple popełnili tym samym błąd. Rodzice dziewczyny nie zgodzili się na zachowanie milczenia, zamiast tego historia o 162 funtach robi coraz większą karierę na portalach całego świata.

źródło: chip.pl

Komentarze

  1. propp pisze:

    Kiedyś wybuchały radzieckie telewizory marki Rubin, teraz wybuchają iPody. Technika idzie do przodu.

  2. PATYK pisze:

    Skłonność do tajemniczości nie zawsze wychodzi Apple na dobre.

  3. lucass pisze:

    rozdmuchane troche, zaproponowali jej zwrot pieniedzy za urzadzenie, nie wiadomo jakie sa szczegoly „wybuchu”

  4. admin pisze:

    Cóż, historia lubi się powtarzać. Ford w latach 70-tych, kiedy wypuścił Pinto w którym bak z paliwem wybuchał od byle stuknięcia w tył, też wyliczył, że będzie taniej płacić odszkodowania rodzinom ofiar, niż poprawić wadę konstrukcyjną samochodu.

    Apple nie zauważyło tylko, że 40 lat później oprócz bezpośrednio płynącej mamony ważny jest także wizerunek firmy. Każda normalna firma wymieniałaby baterie i zrobiła z tego wielkie halo, żeby pokazać jacy są dobrzy. A Apple jest złe. Złe i głupie jak widać.

  5. olass pisze:

    Mowa była nie o zwrocie za urządzenie, ale za podpisanie „oświadczenia o całkowitym milczeniu” przecież…

  6. olass pisze:

    No chyba, że to „kampania oszczerstw” nastolatki z Liverpoolu… :>

  7. Starzyński pisze:

    Pewnie ten iPod wybuchł z jakiegoś powodu. Leżał na słońcu, czy coś takiego. A w 162 funtach pewnie chodziło i o to i o to. Tzn i o zwrot kasy (pewnie rodzinka narobiła szumu) i o milczenie. Ale postanowili nie wziąć kasy i narobić szumu jeszcze większego.

  8. olass pisze:

    To wydaje się mieć sens z różnych stron oglądane.

  9. lucass pisze:

    wszystkie korporacje sa zue :) nie zadowoli sie wszystkich, apple wymienia wadliwie baterie, tak bylo w przypadku mojego starego ibooka g4, z powodu przegrzewania dostalem nowa baterie do domu kurierem…mimo ze moja sie nie przegrzewala i nigdzie nic nie zglaszalem :)

  10. [...] zapalających się samoistnie iPhonach pisaliśmy wielokrotnie. Pisaliśmy także o ciężkiej sytuacji pracowników firmy Foxconn. Na znak protestu pod główną [...]

Zostaw komentarz

Connect with Facebook

palmtop.pl © copyrights 2000-2010
G-Point.biz