Programy
Narzędzie odrzucone za to, do czego może służyć
Kategoria: Programy .:. 2009-06-05 .:. autor: Starzyński .:. apple, appstoreCzytnik RSS nie został zaakceptowany do AppStore z powodu… zawartości strony do której odsyłał. Czytnik został zaprojektowany specjalnie do pobierania informacji ze strony Electronic Frontier Foundation. Jest to amerykańska pozarządowa organizacja zajmująca się walką o wolności obywatelskie w Internecie. Prawa takie jak prawo do anonimowości, prywatności i wolności słowa. I właśnie przez jedno słowo czytnik nie został zaakceptowany.
Ludzie z Apple zajmujący się doborem aplikacji do AppStore uznali, że zawartość strony EFF jest „kontrowersyjna”. Czemu? Otóż po uruchomieniu czytnika i kliknięciu w pierwszy lepszy link zostali przeniesieni do strony, na ktorej znajdował się film będący parodią głośnego Upadku (filmu wojennego z 2004 roku). Pod koniec filmiku padło jedno wulgarne słowo w języku angielskim. Zdecydowano więc, że czytnik nie może trafić do AppStore.
Apllowska polityka nieprzyjmowania do sklepu niczego kontrowersyjnego działa w przedziwny sposób. Być może po malym skandalu z Baby Shaker pracownicy Apple są troszkę przeczuleni? Warto pamiętać, że kontrowersyjny film można zobaczyć na iPhonie najzwyczajniej na świecie wchodząc na YouTube.
źródło: Electronic Frontier Foundation, dobreprogramy.pl







Wysyłam...











Dobrze, że nie wywalili z iP Safarii – w końcu różne dziwne rzeczy czają się w mrokach cyberprzestrzeni…