GPS
GPS „COSHIP” Recenzja
Kategoria: GPS, Sprzęt .:. 2007-06-07 .:. autor: Prezes Treowników .:. odbiornik GPSRedakcja Palmtop.pl otrzymała ostatnio w celu przetestowania zestaw samochodowy GPS o tajemniczej nazwie „COSHIP”. I tu przez wrodzoną życzliwość Wawrzyn – Redaktor Naczelny wortalu właśnie mojej skromnej osobie powierzył to urządzenie do tygodniowego rozeznania „co w trawie piszczy” (z czego jestem naprawdę „very happy”).
Niestety nie otrzymaliśmy sprzętu w pudełku, tak więc „zestaw testowy” wyglądał tak:
· Urządzenie główne – monitor GPS/PDA
· Uchwyt fabryczny (regulowany w 2-ch płaszczyznach, z przyssawką do szyby)
· Zasilacz samochodowy (z wtykiem do gniazda zapalniczki)
· Ładowarka 240V-0,3A/5V-1,5A (oczywiście Made in China):)
· Rysik (oryginalny zaginął zanim trafił do nas, więc używałem własnego, podobnego, od Sony Clie)
· Karta SD Kingston 2GB (z zainstalowanym kompletem map East Europe, zajmujących ok. 100MB pamięci karty wraz z programem Tele Atlas Demo Version)
Podkreślić muszę, że poza faktem dotychczasowego „zerkania przez ramię” na kilka egzemplarzy ASUS’a A636 z AutoMapą, będących w posiadaniu rodziny/znajomych, tu po raz pierwszy miałem kontakt „sam-na-sam” z tego typu urządzeniem
Główny monitor wykonano z estetycznego tworzywa imitującego barwą matowy chrom, z cieniowaną obwódką koloru czarnego wokół wyświetlacza 320×240:
Wymiarami ekran przypomina prostopadłościan nieco tylko większy od paczki papierosów, przez co będziemy mieć stale łatwy dostęp do urządzenia spoczywającego w kieszeni, np. w trybie „Pieszo”.
Przez dłuższe przytrzymanie klawisza „Power” (na górnej ścianie obudowy włączamy całość, uprzednio upewniamy się, czy boczny wyłącznik stanu czuwania przesunięto z Off->On.
Tu też (na bocznej/prawej ściance) umieszczono pokrętło głośności oraz gniazdo ładowania.
Na przeciwnej – lewej ściance mamy z kolei gniazdo mini-usb (do wgrywania zdjęć, plików video: wmv/avi, dźwiękowych: mp3/wav i ebooków) oraz otwór do ew. resetowania gps’a (w przyp. zawieszenia się softu).
Po wspomnianym włączeniu i kilkusekundowym widoczku „holenderskim”:
oczom naszym ukaże się ekran główny Menu z 6-ma kategoriami:
Przyznać się teraz muszę, że z racji zerowego dotychczas doświadczenia w planowaniu tras, użycie odbiornika GPS, jakim jest chiński COSHIP, nastręczało mi sporo trudności. Pomijając już ustawienia mapy w widokach 2D/3D, po wyborze trybu podróży (szybki/wolny/pieszo…) oraz punktów „Start/Meta”, TeleAtlas prowadził mnie „z uporem maniaka” zawsze tą drogą obok. I tak w przyp. warszawskiego Ursynowa: jechałem ul. Rosoła, jednak „przewodniczka” miłym, aczkolwiek stanowczym głosem na każdym skrzyżowaniu namawiała mnie do skrętu w lewo, a w efekcie usłyszałem komendę „Zawróć!” Program chciał poprostu skierować mnie na ul. KEN – trasę równoległą do obranej „na czuja” przeze mnie:) Podobne przygody odnotowałem też podczas jazdy na odcinku 9km ze Służewca na Kabaty (południowe, sąsiadujące ze sobą dzielnice Warszawy). Myślę, że przyczyną tej „różnicy zdań” Kierowca vs GPS był brak obrania punktów przelotowych, a wyłącznie początkowego i końcowego mojej podróży. Była to tylko koleżeńska uwaga użytkownika zestawu AsusA636.
Dużym plusem jest możliwość obierania widoków mapy 2D/3D oraz kierunku jazdy jako domyślnej północy. Wizualnie pasażerowi/rce daje to łatwość orientacji w terenie w obszarach ciasno zabudowanych (nowe osiedla z gęstą siecią ulic).
Chodząc po lesie (z włączonym trybem „Pieszo”) nie mamy konieczności odchylania anteny GPS. Odbiornik nie zgubił sygnału spoczywając sobie w kieszeni mojego bezrękawnika.
Pochwalić też należy ten chiński odbiornik z tej racji, że podczas jazdy nie udało mi się zgubić sygnału (nawet na krótkim odcinku tunelu pod ul. Puławską na Wyścigach).
Bardzo spodobała mi się ergonomia i solidne wykonanie uchwytu samochodowego, będącego w wyposażeniu całego zestawu:
Jest on regulowany w 2-ch płaszczyznach oraz mocowany do szyby przedniej naszego auta za pomocą stabilnie przylegającej, nie przenoszącej wstrząsów silikonowej przyssawki:
Na zakończenie coś z rozrywki, bo jak na rasowego szofera przystało, w zaciszu przydrożnego parkingu warto czasem coś obejrzeć, czegoś posłuchać. I tu COSHIP daje nam możliwość odtwarzacza formatów MP3:
oraz obejrzenia ulubionego „filmu na dobranoc”:
Zdjęcia natomiast możemy przeglądać w widoku „miniatury”, bądź też jako efektowny, pełnoekranowy pokaz slajdów:
Po kilkuminutowym „guglowaniu” znalazłem link do konkretnie tego testowanego modelu:
I tu sypnę Wam garścią parametrów tego „chińskiego cacka” prosto z fabryki…
… Shenzhen Coship Electronics Co.,Ltd!
a mianowicie:
- Procesor Samsung S3C2440A ARM920T 400MHz CPU
- System Windows CE Net 4.2 OS/5.0 OS
- Pamięć 128/64MB flash and 64MB SDRAM
- Gniazda SD slot oraz USB 1.1
- Typ GPS 20-kanałowy SIRF3 GPS odbiornik
- Antena wbudowana oraz gniazdo na zewn. antenę samochodową
- Nawigacja po trasie Arrow and voice guidance (strzałkowo-głosowy przewodnik po trasie)
- Inne opcje Automatic routing (autowyliczanie trasy)
- Obsługa Menu Multiple language OSD and voice (wielojęzyczność systemu i kom. głosowych)
- Dodatkowe funkcje Address book (książka adresowa)
- Punkty trasy Wyszukiwanie POI
- Odtwarzacze MP3/MP4
- Ekran 3.5” dotykowy TFT LCD 320×240
- Bateria Wbudowany akumulator Li-Ion o poj. 1350mAh
- Dokładność od 5 do 25m in CEP, 95% of time
- Gotowość do pracy Zimny start: < 42 sekGorący start: < 1 sek. (pod gołym niebem)Ciepły start: < 18 sek.
Kończąc tą niezbyt wyczerpującą recenzję pragnę wyrazić uznanie nad chińską technologią nawigacji satelitarnej. Trzeba tu szczerze przyznać, że Kraj Środka już dawno przestał się kojarzyć Europejczykom jako wyłączny producent trampek, a stał się partnerem na rynku komputerów, również tych kieszonkowych. Z kolei powyższy produkt otwiera przed nami jeszcze inne spojrzenie na Chiny – producenta branży GPS!
Miejmy nadzieję, że również cenowo ten oraz kolejne typy odbiorników łatwo „zawojują” miejsce na deskach rozdzielczych naszych aut:).
Warto dodać, że jeszcze w tym roku dystrybutor przewiduje dwie atrakcje dla użytkownika:
- system otwarty dla wszystkich map GPS współpracujących z Windows CE
- pokrycie obszaru Polski w 96% na koniec tego roku
Redakcja Palmtop.pl posiada wyłączność do wszystkich zdjęć zamieszczonych w niniejszym tekście
(autorstwa Prezesa Treowników)







Wysyłam...











niezly art. gratulacje Prezesie.
dodatkowo z artykula a raczej zdjec dowidzialem sie ze ~Prezes tak samo jak ja i Franc pali Camele
Jeszcze raz chciałem szczerze podziękować Wawrzynowi za udostępnienie mi w/w nawigacji do potestowania. Fakt, że przypadło na tydzień „słomianego” wdowieństwa (+młodsza z ręką w gipsie). Tak więc za dużo w tym czasie nie poszalałem xsarą w towarzystwie „przewodniczki” przyklejonej do szyby;) Miło jednak, że choć mało profesjonalny, tekst spodobał się także Czytelnikom zza Odry:)
Ps. Zgadłeś Lucass. Od kiedy Camele znów pojawiły się w stołecznych kioskach, ich jakość jest doprawdy zadowalająca… Prezes poleca;)